Argentyna praktycznie

Argentyna to nie tylko Buenos Aires… Argentyna to o wiele więcej niż Buenos Aires. Argentyna to m.in. kolorowe góry i lokalna kultura północy kraju, winnice centrum, polskie korzenie w tropikalnym Misiones czy surowe piękno Patagonii. Argentyna to też długie spotkania przy yerba mate, wspólne oglądanie piłki nożnej przy asado i tańczenie chacarery na folklorystycznych imprezach. Argentyna to także kultura niskobudżetowego podróżowania. Argentyńczycy są najwięcej podróżującą nacją kontynentu. A Argentyna jest naprawdę łatwym i przyjemnym krajem do zwiedzania. Aby było jeszcze łatwiej zapoznajcie się z informacjami praktycznymi dotyczącymi podróży po Argentynie.

Iguazu (3).JPG

Jak się dostać

Najwięcej bezpośrednich połączeń znajdziemy z Madrytu. Z Hiszpanii do Buenos Aires lata Aerolineas Argentinas, AirEuropa i Iberia. Ostatnia z nich miewa czasem całkiem niezłe promocje lotów do stolicy Argentyny. Do Argentyny możemy również lecieć przez Amsterdam albo Paryż. Warto śledzić promocje KLM/Air France, które bywają naprawdę dobre. Ja za lot KLM w dwie strony z Warszawy (z dogodną, krótką przesiadką) do Buenos Aires zapłaciłam ok. 2500 zł. Jak zawsze, warto być na bieżąco z ofertami publikowanymi na stronach/profilach FB pośredników, takich jak Flipo, Mleczne Podróże itd. oraz szukać ofert przez strony popularnych wyszukiwarek lotów.

Formalności

Obywateli Polski nie obowiązuje wiza. W Argentynie możemy przebywać do 90 dni Nie obowiązują nas żadne opłaty wjazdowe czy wyjazdowe.

Więcej informacji nt. formalności znajdziecie na stronie MSZ.

Szczepienia i zdrowie

Brak szczepień obowiązkowych, choć podobnie jak w przypadku innych krajów kontynentu zalecane są szczepienia na WZW A+B, dur brzuszny, tężec, błonicę. W Argentynie nie występują zagrożenia epidemiologiczne. Na północy kraju (szczególnie okolice Misiones) istnieje ryzyko zakażenia przenoszoną przez komary dengą, warto więc zaopatrzyć się w dobre środki na komary. Argentyna to jeden z pewniejszych krajów regionu pod względem potencjalnego ryzyka zatruć.

Kiedy jechać

Argentyna to olbrzymi kraj i temperatury bywają zróżnicowane, zależnie od regionu. Najgorętsze są regiony północne, położone w pobliżu granicy z Paragwajem: Chaco, Formosa, Misiones, Corrientes. Temperatury w czasie tamtejszego lata (grudzień-marzec) często sięgają 40 stopni. Najzimniejsze jest oczywiście południe kraju: Patagonia i Ziemia Ognista, a także obszary andyjskie, gdzie lepiej jechać właśnie w argentyńskie lato, gdyż potem bywa naprawdę zimno, a w niektórych miejscach drogi mogą być nieprzejezdne z powodu śniegu. Czas ten to też dobry moment na odwiedzenie regionu Jujuy, kiedy to w lutym/marcu odbywa się olbrzymi, tradycyjny Karnawał. Jeśli jednak planujemy tropikalne regiony, takie jak Misiones możemy rozważyć podróż w kwietniu/maju (jesień) albo październiku/listopadzie (wiosna), kiedy temperatury są już tam bardziej znośne. Od czerwca do września (argentyńska zima) w wielu regionach Argentyny bywa naprawdę chłodno i nie jest to też najprzyjemniejszy moment na podróż.

Waluta i ceny

Obowiązującą walutą jest peso argentyńskie (ARS). 100 ARS to ok. 9,11 PLN (stan na dzień 12.07.2019). W związku z mało stabilną sytuacją ekonomiczną kraju kurs waluty zmienia się dość szybko. Najlepiej wymienić na miejscu euro albo dolary. Wymieniać możemy w kantorach/bankach, nieoficjalnych punktach wymiany albo na ulicy. „Cinkciarze” nagabujący do wymiany na ulicy oferują lepszy kurs, ale istnieje pewne ryzyko otrzymania fałszywych pieniędzy. W ten sposób wymieniać najlepiej tylko wtedy, jeśli mamy sprawdzony kontakt od miejscowych znajomych. Ja osobiście korzystałam z wymiany w nieoficjalnych punktach, czyli nie bezpośrednio na ulicy, ale też nie w kantorach. Takie nieoficjalne punkty mieszczą się np. w niektórych sklepach. Często do nich będziemy też „nagabywani” na ulicy. W Buenos Aires najwięcej takich punktów (jak i oficjalnych kantorów) jest na Calle Florida w centrum. W mniejszych miastach też zwykle powinniśmy znaleźć punkty wymiany nieoficjalnej, kantory czy banki, ale z powodu małej konkurencji kurs zwykle jest tam zawyżony. Jadąc np. do małych wsi/miasteczek w Quebrada de Humahuaca warto więc wymienić wcześniej pieniądze w większym mieście (np. Salta czy Jujuy). Wymieniając pieniądze w kantorze albo banku przy wymianie zostaniemy poproszeni o okazanie paszportu.

Właściwie wszędzie znajdziemy też bankomaty, niestety wszystkie banki pobierają spore prowizje za wypłaty z zagranicznych kart (co najmniej 250 ARS, a czasem nawet ok. 400 ARS!). W wielu sklepach, barach i restauracjach możemy płacić też kartą (bardziej powszechną i częściej akceptowaną jest VISA). Czasem płacąc kartą możemy zostać zapytani o dowód tożsamości (zwykle wystarcza polski dowód albo kopia paszportu, ale raz w supermarkecie zdarzyło mi się, że nie chcieli zaakceptować płatności bez okazania paszportu!).

Argentyna jest krajem zbliżonym cenowo do Polski, a niektóre rzeczy można kupić tu znacznie taniej. Dodatkowo, waluta stoi ostatnimi czasy słabo, nie jest więc dla nas zbyt drogo. Widać jednak spore zróżnicowanie cen w zależności od regionu. Zdecydowanie najdroższa jest Patagonia i Ziemia Ognista. Dość drogo jest też w Buenos Aires. Lepsze ceny są w centrum kraju, a najtańsza jest północ – szczególnie region Jujuy.

Mój średni budżet dzienny w ostatniej podróży po centralnej i północnej Argentynie nie przekroczył 15 USD (choć z pewnością w Patagonii ciężko byłoby o utrzymanie budżetu dziennego na tym poziomie). Moje wydatki nie były jednak zbyt duże w sporej mierze dzięki korzystaniu z noclegów w ramach Couchsurfingu oraz temu, że część kraju przejechałam autostopem.

Ceny przykładowych produktów poniżej:

– zestaw obiadowy w tańszej knajpce – średnio ok. 140-160 ARS (w lepszych restauracjach ok. dwa razy drożej, ale dla odmiany na targach czy w najtańszych jadłodajniach na północy możemy znaleźć obiad już od 90 ARS)

– asado (mięsna uczta, zwykle z nieograniczonym wyborem mięsa) – ok. 400-500 ARS

– przekąska uliczna (hot dog czy choripan) – ok. 30-60 ARS

– empanada (średniej wielkości pieróg z pieca z różnymi nadzieniami)/kawałek pizzy – ok. 20-50 ARS

– cappuccino w kawiarni – 50-90 ARS

– piwo w barze – 70-140 ARS (zależnie od promocji, rodzaju piwa i rodzaju baru)

– butelka wody 1l w sklepie – ok. 30 ARS

– butelka coli 0,5l w sklepie – ok. 40 ARS

Gdzie i co jeść

Kuchnia argentyńska to mieszanka kuchni z różnych regionów świata. Szczególnie widoczne są wpływy włoskie (w związku z dużą imigracją włoską). Miejscowi uwielbiają makarony i pizze i uważają je za swoje dania narodowe. Wiele osób uważa nawet, że pizza argentyńska jest lepsza od włoskiej! Popularną potrawą obiadową jest milanesa, czyli… kotlet (z wołowiny, drobiu albo wieprzowy). Sztandarowym daniem typowo argentyńskim natomiast jest locro. Locro to mieszanka różnych rodzajów mięs, flaków, fasoli, kukurydzy i innych warzyw, jedzona standardowo w czasie świąt narodowych. Z przekąsek nie można nie spróbować empanadas, czyli tutejszych pierogów z pieca, z różnymi nadzieniami (głównie z mięsem, ale bywają też warzywne). Z jedzenia ulicznego popularny jest choripán, czyli bułka z chorizo (tutejszym rodzajem kiełbasy).

Podobnie jak sąsiadujący Urugwaj, Argentyna to też… mięso! Tutejsza wołowina słusznie uchodzi za jedną z najlepszych na świecie, ale nie chodzi tylko o mięso – chodzi też o sposób jego przyrządzenia. Asado to sposób przygotowania mięsa na ogromnym ruszcie. Mięso z asado możemy spróbować w wielu restauracjach, gdzie często najbardziej opłacalną (i najciekawszą) opcją jest „buffet libre”, czyli „jedz, ile chcesz”, gdzie płacąc raz możemy spróbować różnych rodzajów mięsa. Wybierając natomiast mięso z karty, warto spróbować bife de chorizo (według miejscowych najlepszych fragment wołowiny; i wbrew pozorom nie ma nic wspólnego z kiełbasą chorizo!). Mimo że w knajpach możemy zjeść całkiem dobre steki, to i tak najlepsze mięso to te przygotowywane przez miejscowych w domach. Bo w asado chodzi o coś więcej niż jedzenie… asado to przede wszystkim spotkania :).

Najbardziej opłacalne jest oczywiście jedzenie na targach, które znajdziemy w większości miast i miasteczek. W wielu miejscach możemy znaleźć też tanie lokalne knajpki i jadłodajnie. W restauracjach posiłki są oczywiście znacznie droższe, choć i tu możemy znaleźć sensowne promocje. W porze obiadowej warto szukać zestawów, zwanych menu del dia.

Na deser natomiast musimy spróbować wszechobecnych alfajores, czyli kruchych ciastek przekładanych dulce de leche, czyli tutejszą odmianą kajmaku. Owe dulce de leche to z resztą dla miejscowych istny styl życia. Słoiki z dulce de leche królują na tutejszych stołach przy każdym śniadaniu (często jada się je z pieczywem), podwieczorku czy… każdej innej okazji. Inne popularne słodkości to różnego rodzaju słodkie bułki i croissanty, zwane tu zbiorczo facturas. Wśród nich najpopularniejsze są medialunas (małe, słodkie rogaliki).

Facturas i medialunas to dla wielu Argentyńczyków obowiązkowy dodatek do tak popularnej tu yerba mate. Jeśli chodzi o napoje alkoholowe, to spróbować powinniśmy oczywiście miejscowego wina. Miejscowi uwielbiają też Fernet, czyli gorzką wódką ziołową. Chętnie pija się oczywiście też piwo. Najpopularniejszą marką jest Quilmes, najlepszą natomiast Patagonia (a przynajmniej moim zdaniem ;)). Bardzo polarne zrobiły się też ostatnio bary z piwem kraftowym.

Więcej o tym, co miejscowi lubią pić i jeść tu.

Gdzie spać

Najtańsze opcje zakwaterowania oferują campingi i hostele. Łóżko w dormitorium w hostelu jesteśmy w stanie znaleźć od ok. 250-300 ARS (w Patagonii/na Ziemi Ognistej ok. dwa razy drożej). W bardziej popularnych miejscach warto rozważyć wcześniejszą rezerwację przez booking czy airbnb. Z pewnością jednak szukając na miejscu też spokojnie znajdziemy dogodną opcję. W wielu mniejszych miasteczkach w cenie łóżka w dormitorium jesteśmy w stanie znaleźć cały pokój dla siebie w rodzinnym pensjonacie. Szczególnie na taniej północy kraju (okolice Jujuy) możemy trafić na naprawdę tanie lokum. Ja np. za własny pokój na lokalnej kwaterze we wsi Iruya płaciłam 200 ARS.

W Argentynie bardzo dobrze działa Couchsurfing – choć w szczycie sezonu w najpopularniejszych miejscowościach może być problem ze znalezieniem „hostów” (szczególnie na północy kraju w czasie tak popularnego tu Karnawału). Couchsurfing to też najlepszy sposób na to, by poznać lokalną kulturę i dowiedzieć się więcej o tym kraju.

Jak się przemieszczać

Przemieszczanie się po Argentynie jest dość proste. Mamy tu następujące opcje:

  • Autobusy

Firm autobusowych i połączeń między głównymi ośrodkami jest bardzo dużo. Problemem są jednak olbrzymie odległości. Jadąc od jednej prowincji do drugiej musimy liczyć się często z kilkunastogodzinnymi przejazdami. Na szczęście autobusy długodystansowe są zwykle bardzo dobre i możemy być pewni wysokiego komfortu podróży. Przez stronę busbud.com możemy wyszukiwać połączenia i kupić bilety online (choć tylko na główne, największe firmy). Często kupując z wyprzedzeniem możemy trafić na dobre promocje. Przykładowe ceny przejazdów poniżej:

– Buenos Aires – Cordoba: ok. 1500 ARS (ok. 10 godzin jazdy)

– Buenos Aires – Salta: ok. 3000 ARS (ok. 21 godzin jazdy)

– Cordoba – Mendoza: ok. 1100 ARS (ok. 10 godzin jazdy)

– Salta – San Pedro de Atacama (Chile): 1600 ARS (ok. 8 godzin jazdy)

O ile w większości przypadków lepsze ceny uzyskiwałam kupując bilety przez Internet, o tyle w przypadku przejazdów międzynarodowych (np. do Chile) niższe ceny i więcej opcji przejazdów znalazłam kupując bezpośrednio na dworcu.

  • Samoloty

W wielu przypadkach, a szczególnie kupując z wyprzedzeniem bilety lotnicze między głównymi miastami możemy kupić taniej niż bilety autobusowe, warto więc sprawdzić wcześniej ich ceny. Główne linie lotnicze to Aerolineas Argentinas i LATAM.

  • Autostop

Argentyna (1 of 1)W Argentynie całkiem dobrze działa autostop (hiszp. arg. hacer dedo). Wielu miejscowych podróżników chętnie podróżuje w ten sposób, więc widok stopowiczów nikogo nie dziwi, a miejscowi chętnie się zatrzymują. Jedyny problem w niektórych regionach to właśnie… spora konkurencja ze strony innych autostopowiczów na drodze ;). W Argentynie po wielu regionach podróżowałam autostopem i zwykle czekałam ok. 15-20 minut. Najgorzej było przy granicy z Chile, gdyż o ile w ramach jednego kraju stopowicze zabierani są chętni, o tyle przekroczenie granicy z kimś „obcym” to dla wielu miejscowych cięższy temat…


Poruszanie się po miastach nie sprawia większych trudności, ale… w wielu miastach potrzebujemy kart miejskich, które doładowujemy określoną kwotą, która starczy nam na określoną liczbę przejazdów. Jeśli nie chcemy/nie uda nam się kupić karty możemy w autobusie poprosić kogoś z miejscowych o użyczenie na chwilę swojej karty oddając mu gotówkę za przejazd. Średnia cena jednego przejazdu to ok. 16-20 ARS. Opis systemu transportu miejskiego na przykładzie Buenos Aires znajdziecie tu (na dole wpisu). Rozkłady autobusów możemy sprawdzać za pomocą Google Maps. Wieczorem i w nocy do wyboru mamy Ubera albo taksówki.

Bezpieczeństwo

Argentyna to jeden z bezpieczniejszych krajów Ameryki Łacińskiej. Oczywiście jednak jak wszędzie mogą zdarzyć się kradzieże kieszonkowe czy napady. Nie kuśmy więc losu, chodząc samemu po pustych uliczkach centrum Buenos Aires w nocy (nocą w centrum stolicy bywa mało przyjemnie). Standardowo uważajmy też w zatłoczonych miejscach oraz nie wchodźmy samemu do dzielnic mających średnią famę (biedniejsze dzielnice w Argentynie nazywają się villas).

Problemem w Argentynie mogą być też dość częste tu strajki i protesty, najczęściej organizowane w centrach miast, które w skrajnych przypadkach mogą przerodzić się w walki z policją.

Warto mieć świadomość podstawowych zagrożeń i zapoznać się z ogólnymi zasadami bezpieczeństwa w krajach latynoskich, o których przeczytacie tu.

Internet/telefon

W wielu kawiarniach, barach, restauracjach, a także na dworcach czy lotniskach możemy liczyć na darmowy dostęp do wifi, ale i tak polecam zaopatrzyć się w miejscową kartę SIM. Jedną z tańszych sieci jest Movistar, gdzie pakiet Internetu 1 GB na tydzień to koszt ok. 120 ARS.

O czym pamiętać

  • Jak to w całej Ameryce Łacińskiej znajomość hiszpańskiego otwiera serca miejscowych. Mimo że coraz więcej młodych osób uczy się angielskiego, to i tak poziom jego znajomości jest zwykle dość słaby i podstawy hiszpańskiego będą bardzo pomocne.
  • Argentyna jest jednym z bardziej zeuropeizowanych krajów kontynentu. Ale i tak… stosunek do czasu bywa tu nieco luźniejszy niż na naszym kontynencie, a stosunki międzyludzkie bardziej otwarte. Nastawmy się na idealny europejsko-latynoski mix :D.
  • Problemem Argentyny jest mało stabilna sytuacja ekonomiczna i bardzo duża inflacja, bądźmy więc przygotowani na to, że ceny potrafią rosnąć tu w zatrważającym tempie.

Jeśli wybieracie się do Argentyny, przeczytajcie też:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s