Argentyna praktycznie

Argentyna to nie tylko Buenos Aires… Argentyna to o wiele więcej niż Buenos Aires. Argentyna to m.in. kolorowe góry ciekawe tradycje północy kraju, winnice centrum, polskie korzenie w tropikalnym Misiones czy surowe piękno Patagonii. Argentyna to też długie spotkania przy yerba mate, wspólne oglądanie piłki nożnej przy asado i tańczenie chacarery na folklorystycznych imprezach. Argentyna to także kultura niskobudżetowego podróżowania. Argentyńczycy są najwięcej podróżującą nacją kontynentu. A Argentyna jest naprawdę łatwym i przyjemnym krajem do zwiedzania. Aby było jeszcze łatwiej zapoznajcie się z informacjami praktycznymi dotyczącymi podróży po Argentynie.

Stan na dzień: 22.06.2022

Iguazu (3).JPG

Jak się dostać

Najwięcej bezpośrednich połączeń znajdziemy z Hiszpanii. Z Barcelony do Buenos Aires lata linia LEVEL, a z Madrytu Aerolineas Argentinas, AirEuropa i Iberia. Ostatnia z nich miewa czasem całkiem niezłe promocje lotów do stolicy Argentyny. Do Argentyny możemy również lecieć przez Amsterdam albo Paryż. Warto śledzić promocje KLM/Air France. W dobrych, przedpandemicznych czasach za lot KLM w dwie strony z Warszawy (z dogodną, krótką przesiadką) do Buenos Aires zapłaciłam ok. 2500 zł. W czasach pandemicznych niestety jednak ceny znacznie wzrosły i za lot KLM w dwie strony z Warszawy do Buenos płaciłam w poprzednim roku (2021) już ok. 3200 zł (co i tak było promocyjną jak na te czasy ceną…).

Jak zawsze, warto być na bieżąco z ofertami publikowanymi na stronach/profilach FB pośredników, takich jak Flipo, Mleczne Podróże itd. oraz szukać ofert przez strony popularnych wyszukiwarek lotów.

Formalności/Zasady COVID

Obywateli Polski nie obowiązuje wiza. W Argentynie możemy przebywać do 90 dni. Nie obowiązują nas żadne opłaty wjazdowe czy wyjazdowe. Powinniśmy mieć ze sobą bilet wylotowy (ostatnio znacznie częściej jest to sprawdzane).

Z początkiem kwietnia Argentyna zniosła większość ograniczeń dotyczących wjazdu do kraju zagranicznych turystów. W tym momencie ani szczepienie, ani test nie są obowiązkowe. Potrzebne jest tylko ubezpiecznie pokrywające leczenie covid (jest to sprawdzane!). Przed podróżą należy wypełnić tzw. Declaración Jurada.

Aktualne informacje na temat restrykcji wjazdowych znajdziecie na tej stronie.

Szczepienia i zdrowie

O Covid w akapicie powyżej. Brak innych szczepień obowiązkowych, choć podobnie jak w przypadku innych krajów kontynentu zalecane są szczepienia na WZW A+B, dur brzuszny, tężec, błonicę. W Argentynie nie występują zagrożenia epidemiologiczne. Na północy kraju (szczególnie okolice Misiones) istnieje ryzyko zakażenia przenoszoną przez komary dengą, warto więc zaopatrzyć się w dobre środki na komary. Argentyna to jeden z pewniejszych krajów regionu pod względem potencjalnego ryzyka zatruć.

Kiedy jechać

Argentyna to olbrzymi kraj i temperatury bywają zróżnicowane, zależnie od regionu. Najgorętsze są regiony północne, położone w pobliżu granicy z Paragwajem: Chaco, Formosa, Misiones, Corrientes. Temperatury w czasie tamtejszego lata (grudzień-marzec) często sięgają 40 stopni. Najzimniejsze jest oczywiście południe kraju: Patagonia i Ziemia Ognista, a także obszary andyjskie, gdzie lepiej jechać właśnie w argentyńskie lato, gdyż potem bywa naprawdę zimno, a w niektórych miejscach drogi mogą być nieprzejezdne z powodu śniegu. Argentyńskie lato to też dobry moment na odwiedzenie regionu Jujuy, kiedy to w lutym/marcu odbywa się olbrzymi, tradycyjny Karnawał. Jeśli jednak planujemy tropikalne regiony, takie jak Misiones możemy rozważyć podróż w kwietniu/maju (jesień) albo październiku/listopadzie (wiosna), kiedy temperatury są już tam bardziej znośne.

Waluta i ceny

Obowiązującą walutą jest peso argentyńskie (ARS). Temat tej waluty, w związku z olbrzymim spadkiem jej wartości to temat rzeka…. Na dzień 22.06.2022 100 ARS to ok. 3,58 PLN i ok. 0,81 USD. Tyle, jeśli chodzi o kurs oficjalny waluty. Bo w rzeczywistości interesuje nas nie kurs oficjalny, a tzw. dolar blue, czyli czarnorynkowy. Gdyż o ile w kursie oficjalnie za 1 USD dostaniemy ok. 120 pesos, to po kursie czarnorynkowym za tego samego dolara dostaniemy aż… 220 pesos – czyli prawie dwa razy więcej!. Kurs dolara blue możecie sprawdzić np. na tej stronie. W związku z bardzo mało stabilną sytuacją ekonomiczną kraju kurs waluty nie tylko zmienia się szybko, ale i rośnie różnica między kursem oficjalnym a czarnorynkowym (gdyż zwyczajnie nikt w Argentynie nie chce kumulować pesos, każdy chce dolary albo euro – więcej o tym argentyńskim fenomenie pisałam tutaj).

Dlatego też do Argentyny należy przyjechać z gotówką – zarówno euro, jak i dolary będą ok. Wymieniać najlepiej je w kantorach (w tym przypadku warto się upewnić, czy wymiana będzie po kursie nieoficjalnym, czyli tym, który nas interesuje – choć na szczęście dla nas już i w kantorach najczęściej wymieniają po kursie czarnorynkowym), nieoficjalnych punktach wymiany albo na ulicy. „Cinkciarze” nagabujący do wymiany na ulicy oferują lepszy kurs, ale istnieje pewne ryzyko otrzymania fałszywych pieniędzy. W ten sposób wymieniać najlepiej wtedy, jeśli mamy sprawdzony kontakt od miejscowych znajomych. Ja osobiście korzystałam zarówno z kantorów (po potwierdzeniu, że będzie to dolar blue), jak i z wymiany w nieoficjalnych punktach, czyli nie bezpośrednio na ulicy, ale też nie w kantorach. Takie nieoficjalne punkty mieszczą się np. w niektórych sklepach. Często do nich będziemy też „nagabywani” na ulicy. W Buenos Aires najwięcej takich punktów jest na Calle Florida w centrum. W mniejszych miastach też zwykle będziemy w stanie znaleźć punkty wymiany nieoficjalnej i kantory, ale z powodu małej konkurencji kurs zwykle jest tam zawyżony. Jadąc np. do małych wsi/miasteczek w Quebrada de Humahuaca warto więc wymienić wcześniej pieniądze w większym mieście (np. Salta czy Jujuy). Wymiany waluty w banku nie polecam, gdyż… siłą rzeczy dostaniemy wtedy znacznie mniej ;).

Właściwie wszędzie znajdziemy też bankomaty, niestety wszystkie banki pobierają spore prowizje za wypłaty z zagranicznych kart i przede wszystkim… będzie to kurs oficjalny (czyli dla nas całkowicie nieopłacalny). W wielu sklepach, barach i restauracjach możemy płacić też kartą (bardziej powszechną i częściej akceptowaną jest VISA). Często płacąc kartą możemy zostać zapytani o dowód tożsamości (zwykle wystarcza polski dowód albo kopia paszportu, ale czasem koniecznym okazuje się być paszport!). Niemniej, z przyczyn opisywanych powyżej (kurs oficjalny vs blue!) płatności kartą również nie polecam ;). Do Argentyny tylko z gotówką!

Argentyna jest aktualnie krajem znacznie tańszym niż Polska (oczywiście biorąc pod uwagę ceny po kursie nieoficjalnym). Widać jednak spore zróżnicowanie cen w zależności od regionu. Zdecydowanie najdroższa jest Patagonia i Ziemia Ognista. Stosunkowo drogie jest też Buenos Aires. Lepsze ceny są w centrum kraju, a najtańsza jest północ – szczególnie region Jujuy.

Mój średni budżet dzienny w podróżach po centralnej i północnej Argentynie w 2019 nie przekroczył 15 USD (choć z pewnością w Patagonii ciężko byłoby o utrzymanie budżetu dziennego na tym poziomie). Natomiast w ostatnim roku mieszkając w Argentynie, ale dużo mniej po niej podróżując wydawałam dziennie znacznie mniej.

Więcej o dziwnych historiach związanych z argentyńską walutą (i nie tylko walutą) znajdziecie też w tym wpisie.

Ceny przykładowych produktów poniżej:

– zestaw obiadowy w tańszej knajpce – średnio ok. 400-500 ARS, czyli ok. 2-2,5 USD po kursie nieoficjalnym! (w lepszych restauracjach ok. dwa-trzy razy drożej, ale dla odmiany na targach czy w najtańszych jadłodajniach na północy możemy znaleźć jeszcze tańszy obiad)

– asado (mięsna uczta, zwykle z nieograniczonym wyborem mięsa) – ok. 1800-2000 ARS

– przekąska uliczna (hot dog czy choripan) – ok. 200-300 ARS

– empanada (średniej wielkości pieróg z pieca z różnymi nadzieniami)/kawałek pizzy – ok. 60-100 ARS

– cappuccino w kawiarni – 120-180 ARS

– piwo w barze – 200-300 ARS (zależnie od promocji, rodzaju piwa i rodzaju baru)

– butelka wody 1l w sklepie – ok. 50 ARS

– butelka coli 0,5l w sklepie – ok. 80 ARS

– 1kg polędwicy wołowej – ok. 900 ARS!

Gdzie i co jeść

Kuchnia argentyńska to mieszanka kuchni z różnych regionów świata. Szczególnie widoczne są wpływy włoskie (w związku z dużą imigracją włoską). Miejscowi uwielbiają makarony i pizze i uważają je za swoje dania narodowe. Wiele osób uważa nawet, że pizza argentyńska jest lepsza od włoskiej! Popularną potrawą obiadową jest milanesa, czyli… kotlet (z wołowiny, drobiu albo wieprzowy). Sztandarowym daniem typowo argentyńskim natomiast jest locro. Locro to mieszanka różnych rodzajów mięs, flaków, fasoli, kukurydzy i innych warzyw, jedzona standardowo w czasie świąt narodowych. Z przekąsek nie można nie spróbować empanadas, czyli tutejszych pierogów z pieca, z różnymi nadzieniami (głównie z mięsem, ale bywają też warzywne). Z jedzenia ulicznego popularny jest choripán, czyli bułka z chorizo (tutejszym rodzajem kiełbasy).

Podobnie jak sąsiadujący Urugwaj, Argentyna to też… mięso! Tutejsza wołowina słusznie uchodzi za jedną z najlepszych na świecie, ale nie chodzi tylko o mięso – chodzi też o sposób jego przyrządzenia. Asado to sposób przygotowania mięsa na ogromnym ruszcie. Mięso z asado możemy spróbować w wielu restauracjach, gdzie często najbardziej opłacalną (i najciekawszą) opcją jest „buffet libre”, czyli „jedz, ile chcesz”, gdzie płacąc raz możemy spróbować różnych rodzajów mięsa. Wybierając natomiast mięso z karty, warto spróbować bife de chorizo (według miejscowych najlepszych fragment wołowiny; i wbrew pozorom nie ma nic wspólnego z kiełbasą chorizo!). Mimo że w knajpach możemy zjeść całkiem dobre steki, to i tak najlepsze mięso to te przygotowywane przez miejscowych w domach. Bo w asado chodzi o coś więcej niż jedzenie… asado to przede wszystkim spotkania :).

Najbardziej opłacalne jest oczywiście jedzenie na targach, które znajdziemy w większości miast i miasteczek. W wielu miejscach możemy znaleźć też tanie lokalne knajpki i jadłodajnie. W restauracjach posiłki są oczywiście znacznie droższe, choć i tu możemy znaleźć sensowne promocje. W porze obiadowej warto szukać zestawów, zwanych menu del dia.

Na deser natomiast musimy spróbować wszechobecnych alfajores, czyli kruchych ciastek przekładanych dulce de leche, czyli tutejszą odmianą kajmaku. Owe dulce de leche to z resztą dla miejscowych istny styl życia. Słoiki z dulce de leche królują na tutejszych stołach przy każdym śniadaniu (często jada się je z pieczywem), podwieczorku czy… każdej innej okazji. Inne popularne słodkości to różnego rodzaju słodkie bułki i croissanty, zwane tu zbiorczo facturas. Wśród nich najpopularniejsze są medialunas (małe, słodkie rogaliki).

Facturas i medialunas to dla wielu Argentyńczyków obowiązkowy dodatek do tak popularnej tu yerba mate. Jeśli chodzi o napoje alkoholowe, to spróbować powinniśmy oczywiście miejscowego wina. Miejscowi uwielbiają też Fernet, czyli gorzką wódkę ziołową. Chętnie pija się oczywiście też piwo. Najpopularniejszą marką jest Quilmes, najlepszą natomiast Patagonia (a przynajmniej moim zdaniem ;)). Bardzo popularne są bary z piwem kraftowym.

A dużo więcej o argentyńskim jedzeniu przeczytacie w tym poście.

O tradycji picia yerba mate natomiast w tym miejscu.

Gdzie spać

Najtańsze opcje zakwaterowania oferują campingi i hostele. Łóżko w dormitorium w hostelu jesteśmy w stanie znaleźć za ok. 800-1000 ARS, własny pokój możemy mieć za ok. 1500-2000 ARS (w Patagonii/na Ziemi Ognistej zwykle co najmniej dwa razy drożej). W bardziej popularnych miejscach i w szczycie sezonu warto rozważyć wcześniejszą rezerwację przez booking czy airbnb. Szukając na miejscu mamy natomiast dużą szansę znaleźć tańszą opcję niż poprzez booking. W wielu mniejszych miasteczkach w cenie łóżka w dormitorium możemy mieć dla siebie cały pokój w rodzinnym pensjonacie. Szczególnie na taniej północy kraju (okolice Jujuy) możemy trafić na naprawdę tanie lokum. Ja np. za własny pokój (kwatery prywatne) we wsi Iruya płaciłam równowartość 5 dolarów. Dobrą opcją jest też szukanie noclegów przez lokalne grupy na FB – np. Alojamientos en Ushuaia (dla szukających noclegów w Ushuaia), Alojamientos en Jujuy (dla szukających noclegów w prowincji Jujuy) itd., na których wiele osób publikuje korzystne cenowo oferty noclegu.

W Argentynie bardzo dobrze działa Couchsurfing – choć w szczycie sezonu w najpopularniejszych miejscowościach może być problem ze znalezieniem „hostów” (szczególnie na północy kraju w czasie tak popularnego tu Karnawału). Couchsurfing to też najlepszy sposób na to, by poznać lokalną kulturę i dowiedzieć się więcej o tym kraju.

Jak się przemieszczać

Przemieszczanie się po Argentynie jest dość proste. Mamy tu następujące opcje:

  • Autobusy

Firm autobusowych i połączeń między głównymi ośrodkami jest sporo. Problemem są jednak olbrzymie odległości. Jadąc od jednej prowincji do drugiej musimy liczyć się często z kilkunastogodzinnymi przejazdami. Na szczęście autobusy długodystansowe są zwykle bardzo dobre i możemy być pewni wysokiego komfortu podróży. Przez stronę plataforma10.com.ar możemy wyszukiwać połączenia i kupić bilety online (choć tylko na główne, największe firmy). Często kupując z wyprzedzeniem możemy trafić na dobre promocje. Przykładowe ceny przejazdów poniżej:

– Buenos Aires – Cordoba: ok. 3000-4000 ARS (ok. 10 godzin jazdy)

– Buenos Aires – Salta: ok. 10 000 ARS (ok. 21 godzin jazdy)

– Cordoba – Mendoza: ok. 4000 ARS (ok. 10 godzin jazdy)

O ile w większości przypadków lepsze ceny uzyskiwałam kupując bilety przez Internet, o tyle w przypadku przejazdów międzynarodowych (np. do Chile) niższe ceny i więcej opcji przejazdów znalazłam kupując bezpośrednio na dworcu.

Jeśli chodzi o przejazdy lokalne (np. ze stolicy prowincji do pobliskich miasteczek) to w wielu przypadkach rozkładów nie znajdziemy przez internet – powinniśmy dowiadywać się o nie bezpośrednio na dworcu.

  • Samoloty

W wielu przypadkach, a szczególnie kupując z wyprzedzeniem bilety lotnicze między głównymi miastami możemy kupić taniej niż bilety autobusowe, warto więc sprawdzić wcześniej ich ceny. Główne linie lotnicze to Aerolineas Argentinas i tańsze: JetSmart i flybondi. Polecam wyszukiwać oferty przez skyscanner i dokonywać zakupu bezpośrednio przez strony poszczególnych linii.

  • Autostop

Argentyna (1 of 1)W Argentynie całkiem dobrze działa autostop (hiszp. arg. hacer dedo). Wielu miejscowych podróżników chętnie podróżuje w ten sposób, więc widok stopowiczów nikogo nie dziwi, a miejscowi chętnie się zatrzymują. Jedyny problem w niektórych regionach to właśnie… spora konkurencja ze strony innych autostopowiczów na drodze ;). W Argentynie po wielu regionach podróżowałam autostopem i zwykle czekałam ok. 15-20 minut. Najgorzej było przy granicy z Chile, gdyż o ile w ramach jednego kraju stopowicze zabierani są chętni, o tyle przekroczenie granicy z kimś „obcym” to dla wielu miejscowych cięższy temat…


Poruszanie się po miastach nie sprawia większych trudności, ale… w wielu miastach potrzebujemy kart miejskich, które doładowujemy określoną kwotą, która starczy nam na określoną liczbę przejazdów. Jeśli nie chcemy/nie uda nam się kupić karty możemy w autobusie poprosić kogoś z miejscowych o użyczenie na chwilę swojej karty oddając mu gotówkę za przejazd. Średnia cena jednego przejazdu to ok. 50 ARS. Opis systemu transportu miejskiego na przykładzie Buenos Aires znajdziecie tu (na dole wpisu). Rozkłady autobusów możemy sprawdzać za pomocą Google Maps (choć te działa chyba tylko dla Buenos Aires) albo moovitapp (działa dla większości dużych miast). Wieczorem i w nocy do wyboru mamy Ubera (choć ten funkcjonuje tylko w niektórych miastach) albo taksówki.

Bezpieczeństwo

Argentyna była jeszcze do niedawna jednym z bezpieczniejszych krajów Ameryki Łacińskiej. Niestety wraz z pandemią i związanym z nią kryzysem ekonomicznym zmieniło się tu trochę w kwestii bezpieczeństwa. Zdarza się coraz więcej kradzieży kieszonkowych czy napadów. Coraz częściej słyszałam też, że jakąś ulicą nie powinnam iść czy że nie powinnam rozmawiać przez telefon komórkowy na ulicy. Nie kuśmy więc losu, uważajmy na wartościowe przedmioty, słuchajmy rad miejscowych i miejmy oczy dookoła głowy. Standardowo warto uważać też w zatłoczonych miejscach oraz nie chodzić samemu do dzielnic mających średnią famę (biedniejsze dzielnice w Argentynie nazywają się villas). Na pewno też włóczenie się samemu po pustych uliczkach centrum Buenos Aires w nocy nie jest dobrym pomysłem. Pomimo jednak tego, że kiedyś w Argentynie było bezpieczniej to i tak… nie ma co panikować – wciąż da się tu bez większych problemów podróżować ;).

Problemem w Argentynie mogą być też dość częste tu strajki i protesty, najczęściej organizowane w centrach miast, które w skrajnych przypadkach mogą przerodzić się w walki z policją.

Warto mieć świadomość podstawowych zagrożeń i zapoznać się z ogólnymi zasadami bezpieczeństwa w krajach latynoskich, o których przeczytacie tu.

Internet/telefon

W wielu kawiarniach, barach, restauracjach, a także na dworcach czy lotniskach możemy liczyć na darmowy dostęp do wifi, ale i tak polecam zaopatrzyć się w miejscową kartę SIM. Jedną z tańszych sieci jest Movistar, gdzie pakiet Internetu 2 GB na tydzień to koszt 280 ARS.

O czym pamiętać

  • Jak to w całej Ameryce Łacińskiej znajomość hiszpańskiego otwiera serca miejscowych. Mimo że coraz więcej młodych osób uczy się angielskiego, to i tak poziom jego znajomości jest zwykle dość słaby i podstawy hiszpańskiego będą bardzo pomocne.
  • Argentyna jest jednym z bardziej zeuropeizowanych krajów kontynentu. Ale i tak… stosunek do czasu bywa tu nieco luźniejszy niż na naszym kontynencie, a stosunki międzyludzkie bardziej otwarte. Nastawmy się na idealny europejsko-latynoski mix :D.
  • Problemem Argentyny jest mało stabilna sytuacja ekonomiczna i bardzo duża inflacja, bądźmy więc przygotowani na to, że ceny potrafią rosnąć tu w zatrważającym tempie.

Jeśli wybieracie się do Argentyny, przeczytajcie też:

4 komentarze do “Argentyna praktycznie

  1. Cześć. Piszesz o cenach pokoi na poziomie 5$. Wybieram się niebawem w tamte strony i chciałbym skorzystać z takich ofert. Szukając podobnych okazji poprzez booking „najbidniejsza” była za ok. 25$, a warunki przeciętne. Możesz podzielić się informacją, gdzie można przenocować za kwotę 5$?

    Polubienie

    • Noclegów za 5 USD nie znajdziesz raczej na bookingu, tylko szukając na miejscu. Miej też na uwadze, że ceny na bookingu masz przeliczone wg kursu dolara oficjalnego, a ja wszystko opisuję w przeliczeniu do dolara blue (bo przyjeżdżając z gotówką wymieniamy po kursie blue, a nie oficial, więc oficjalny nas nie powinien interesować). I tak 1000 ARS to 5 USD (wg kursu blue oczywiście) i za tyle mam np. aktualnie nocleg w hostelu w Tafi del Valle (prowincja Tucuman), za tyle też nocowałam w Cafayate i w kilku innych miejscach. W większości są to miejsca z rekomendacji, z wypytywania miejscowych, ale czasem też po prostu przypadkowo znalezione z ulicy (zwykle szukam w okolicy dworca, gdzie często są najtańsze noclegi). Aktualnie, tj. poza sezonem w wielu miejscach możesz mieć za 1000 ARS nocleg w hostelu w wieloosobowej sali albo za ok. 1200-1500 ARS we własnym pokoju ;). To wszystko kwestia trochę obycia się w tutejszych realiach i umiejętności wyszukiwania takich miejsc.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s