Urugwaj pozostał w mojej pamięci jako kraj yerba mate, gauchos, mięsnych uczt zwanych tu asado i przemiłych ludzi. Mimo swojej niedużej powierzchni Urugwaj to też wiele pięknych miejsc: widowiskowe wybrzeże, zielone wzgórza i kolonialne miasteczka. Jeśli jednak ogranicza nas czas to esencję tego kraju z pewnością poznamy w jego stolicy. Montevideo mnie zachwyciło różnorodnością, piękną promenadą (La Rambla) i niezwykle przyjemną atmosferą. Spacerowicze popijający yerba mate z nieodzownymi termosami, weekendowy zapach asado, gościnność mieszkańców i idealny latynosko-europejski miszmasz.
Czytaj dalej