Andaluzyjskich klimatów ciąg dalszy: Kadyks, Ronda i Malaga

Sewilla, Kordoba i Granada to kultowe miejsca Andaluzji, które, będąc w tym regionie, wprost wypada odwiedzić. Poza tą trójcą, Andaluzja kryje jeszcze całą masę atrakcji: interesujące miasta, urocze, białe miasteczka, jak i górskie szlaki. By zobaczyć jednak wszystko, co godne tu zobaczenia, potrzebowalibyśmy znacznych zapasów czasu. My, w związku z ograniczeniem czasowym, skupiłyśmy się na kilku miejscach. Tym razem zapraszam do odwiedzin w Kadyksie, Rondzie i Maladze.

hdr

Kadyks

Kadyks nie musi konkurować z trzema andaluzyjskimi perłami. Należy po prostu do innej kategorii. W położonym na półwyspie i otoczonym praktycznie ze wszystkich stron przez wodę mieście możemy poczuć wakacyjny klimat. W południowej części ciągną się na odcinku wielu kilometrów piaszczyste plaże, a obok nich rząd eleganckich apartamentowców. Tymczasem w historycznym centrum z jego wąskimi uliczkami i białymi budynkami możemy poczuć iście małomiasteczkowy klimat. Główne place (Plaza Topete, San Juan de Dios i Plaza de la Catedral) tętnią życiem i to życiem miejscowych, przesiadujących w kawiarniach, barach tapas i bodegach (winiarniach).

hdr

Jako, że jesteśmy tuż koło tzw. trójkąta sherry (hiszp. jerez), gdzie powstaje jedyne prawdziwe sherry, powinniśmy również sami koniecznie odwiedzić jeden z typowych barów, w których specjalnością jest właśnie ten alkohol. My trafiłyśmy do ciekawie urządzonego, lokalnego baru, gdzie nie tylko mogłyśmy spróbować miejscowych wyrobów, ale właściciel zrobił nam też bardzo pouczający wykład o produkcji sherry.

Po chwili barowej przerwy, wracając do zwiedzania, warto odwiedzić położoną w samym centrum starówki katedrę, a następnie wejść na przykatedralną wieżą, skąd rozpościera się najpiękniejszy widok na białe miasto, otoczone przez turkusowe wody zatoki Kadyksu i Oceanu Atlantyckiego.

A późniejszą porą, na obserwację zachodu słońca udajmy się położonym nad wodą pasażem w stronę fortecy Castillo de San Sebastian. Siedząc na nabrzeżu możemy obserwować jeden z ładniejszych, jakie było mi dane kiedykolwiek widzieć zachodów słońca, z majestatyczną fortecą na horyzoncie.

Kadyks Zachód Słońca

Ronda

Tym, co wielu w Andaluzji zachwyca są tak zwane pueblos blancos, czyli białe, ukryte często wśród wzgórz miasteczka. Z pewnością tych wartych odwiedzenia z nich jest całkiem sporo, my tym razem zdecydowałyśmy się odwiedzić jedno z ciekawszych – słynącą z niesamowitego położenia, kultową już Rondę. Miasto umiejscowione jest na wysokich skałach, tworzących wąwóz rzeki Guadalevin. W nowszej, położonej po północnej stronie wąwozu części miasta, El Mercadillo warto przejść przez zadbane ogrody Alameda del Tajo i biegnącym tuż przy skraju klifu Paseo del Blas Infante. To stąd możemy podziwiać zarówno pobliskie pasma górskie, jak i starszą część miasta, La Ciudad, niezwykle widowiskowo położoną po drugiej stronie wąwozu, gdzie od skały odcina się biel domów. Widać stąd też przeogromny most Puente Nuevo, łączący obie części miasta.

Przechodząc przez urokliwy Plaza de España i wspomniany most dochodzimy już do La Ciudad. Z Plaza Maria Auxiliadora warto udać się ścieżką w dół kanionu, skąd widoki na most i położone na skałach miasto zachwycają najbardziej. W drugiej części La Ciudad możemy natomiast oglądać już nieco mniejszy, ale też ciekawy Puente Viejo. W pobliżu mamy też eleganckie budynki pałaców oraz kilka tarasów, będących całkiem niezłymi punktami widokowymi. A jeszcze dalej na południe, za głównymi murami warto odwiedzić dzielnicę San Francisco z przyjemnymi placami, na których możemy znaleźć mniej turystyczne bary tapas.

Malaga

dav

Z małym przystankiem w eleganckiej Marbelli (łapanie stopa w Hiszpanii rzadko powoduje trafienie bezpośrednio do celu ;)), udajemy się już do Malagi. Stolica Costa del Sol ma całkiem sporo do zaoferowania. Przyjemne uliczki starówki (w naszym przypadku pięknie świątecznie przyozdobione) zachęcają do spacerów, a główne place – Plaza de La Constitución i Plaza del Obispo do zrobienia sobie krótkiego odpoczynku przy kawie. Sporo tu też ładnych budynków, na czele z majestatyczną katedrą. Jako miłośniczka lokalnych targów, polecam również wizytę na centralnie położonym Mercado de Atarazanas, gdzie nie tylko możecie kupić miejscowe wyroby z pysznymi serami, szynkami, owocami i oliwkami na czele, ale i poczuć autentyczny, miejscowy klimat.

Jest jednak coś, z czego Malaga słynie najbardziej… To właśnie tu urodził się Picasso. I to tu możecie odwiedzić jego dom oraz obejrzeć olbrzymią kolekcję jego dzieł w Museo Picasso.

A na deser, warto odbyć spacer pełnym palm i innych egzotycznych roślin pasażem Paseo del Parque, a następnie biegnącą w górę ścieżką w kierunku Castillo de Gibralfaro. Z położonego na wzgórzu zamku, możemy podziwiać zachwycające widoki na miasto i morze. Choć plaże miejskie do pięknych nie należą, to i tak są dobrym miejscem na zrobienie sobie chwili przerwy w zwiedzaniu. A dla mnie, odwiedzone w listopadzie, w pełnym słońcu i przy temperaturze ponad 20 stopni były cudowną odmianą po zimnej Polsce.


Zapraszam również do relacji z Granady, Kordoby i Sewilli.

Reklamy

5 komentarzy do “Andaluzyjskich klimatów ciąg dalszy: Kadyks, Ronda i Malaga

  1. w Maladze jeszcze nie byłam, bo naszą podróż po Andaluzji staraliśmy się robić w miarę z daleka od większych miast typu właśnie ona czy Sewilla bądź Kordoba. 😉 jedynie w Granadzie na dłużej zostaliśmy i zahaczyliśmy też o Kadyks, który niesamowicie nam się spodobał. 😉 Ronda też jest świetna, generalnie cała Andaluzja jest niepowtarzalna i magiczna i mam nadzieję, że jeszcze tam wrocimy. :))
    pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Kadyks to zdecydowanie moja kolejna meta w południowej Hiszpanii! Po zdjęciach widzę, że na pewno będzie warto!
    W Maladze byłam parę miesięcy temu, też obowiązkowo musiałam zaliczyć tamtejszy targ! 🙂 Malaga zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie – zwłaszcza jej centrum historyczne i miejscowa Alcazaba 🙂
    Jeśli lubisz małe miasteczka to polecam Mijas – idealne na jednodniowy wypad 🙂 Pozdrawiam 🙂

    Lubię to

  3. Kadyks to zdecydowanie moja kolejna meta w południowej Hiszpanii! Po zdjęciach widzę, że na pewno będzie warto!
    W Maladze byłam parę miesięcy temu, też obowiązkowo musiałam zaliczyć tamtejszy targ! 🙂 Malaga zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie – zwłaszcza jej centrum historyczne i miejscowa Alcazaba 🙂
    Jeśli lubisz małe miasteczka to polecam Mijas – idealne na jednodniowy wypad 🙂 Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s