Wybrzeże Kraju Basków: San Sebastián, Bilbao i okolice

Wybrzeże Kraju Basków zachwyca: plażami, klifami, kuchnią i ciekawymi miastami. Podczas gdy większość turystów udaje się do Bilbao, to jednak San Sebastián może śmiało uchodzić za jedno z piękniej położonych miast w Europie.

San Sebastian, widoki 8 — kopia

Pintxos

San Sebastián, a właściwie Donostia-San Sebastián (bask. Donostia) rozkochało mnie w sobie bardzo szybko. Już idąc z dworca przez nieco mniej turystyczną dzielnicę Gros zachwycałam się mnogością barów z jeszcze większym wyborem, jeszcze bardziej wymyślnych pintxos (baskijskie przekąski i kanapeczki) niż widziałam wcześniej w Vitorii. A patrząc na surferów łapiących coraz to większe fale przy pustej i niezwykle urokliwej plaży Zurriola wiedziałam, że to miasto ma w sobie coś niesamowitego.

Centrum (tzw. Área Romántica) ze swoimi eleganckimi budynkami, sklepami, deptakami, placami (na czele z Plaza de Gipuzcoa) i majestatyczną katedrą też nie zawodzi. W tym miejscu czuję się jakbym była w znacznie większym mieście niż w rzeczywistości. Dla odmiany położone na północ Casco Viejo (Stare Miasto) ma o wiele bardziej małomiasteczkowy klimat. Najlepiej zwiedzać je niespiesznie, spacerując przyjemnymi uliczkami, wchodząc do kolejnych barów i próbując kolejnych pintxos. Zagęszczenie wabiących świetną kuchnią barów przyprawia o zawrót głowy – szczególnie na wypełnionej nimi Calle del Puerto. W końcu nie bez powodów starówka San Sebastián jest uważana za światowe numer 1 pod względem koncentracji knajp i barów, a miasto przyciąga wielu miłośników turystyki kulinarnej. Mimo że sporo tu turystów, w większości barów wciąż dominują miejscowi, a klimat jest iście baskijski. W barze na głównym placu – Plaza de la Constitución w środku dnia miejscowa kapela zabawia w najlepsze tłum podrygujących do muzyki Basków.

San Sebastian

Nie brakuje tu także muzeów. Jeśli chcemy dowiedzieć się więcej o baskijskiej kulturze i historii powinniśmy koniecznie odwiedzić położone również na starówce Muzeum San Telmo. Ciekawe nie tylko ze względu na bogate kolekcje, ale i na lokalizację – położone jest w budynku dawnego klasztoru dominikańskiego.

Następnie warto ruszyć na górujące nad starówką wzgórze Urgull. Zielone tereny wzgórza kryją w sobie średniowieczne mury obronne, różnego rodzaju fortyfikacje i zamek. To, co jednak jest główną atrakcją to widoki – zarówno na leżącą po drugiej stronie rzeki dzielnicę Gros, jak i rozległą i uważaną za jedną z najładniejszych miejskich plaż w Europie, plażę La Concha. A do tego kolejne wzgórza i tajemniczo wyglądająca wyspa Santa Clara. Patrząc na znajdujące się między wzgórzami plaże i zatoki zakochałam się w San Sebastián i zaczęłam nabierać przekonania, że jestem w jednym z najładniejszych miast Europy, widokowo pod pewnymi względami porównywalnym nawet z moim ukochanym Rio de Janeiro.

Ze wzgórza schodzę inną ścieżką do uroczego portu i kieruję się w stronę wspomnianej La Concha. Robię sobie dość długi spacer wzdłuż plaży aż do kolejnej, nieco bardziej kameralnej z plaż – Ondarreta. A przez cały czas otaczają mnie genialne widoki na ocean i wzgórza – aż dochodzę do podnóża następnego majestatycznego wzgórza – Igueldo. Tu wjeżdżam już kolejką, by podziwiać panoramiczne i jeszcze bardziej zachwycające widoki i po raz kolejny nie móc się nadziwić pięknem tego miasta.

Mimo że San Sebastián samo w sobie jest niesamowite, to i jego okolice mają dużo do zaoferowania. Jednym z ciekawszych miejsc jest mała miejscowość Zumaia. Przedstawiona w dość popularnym w Hiszpanii filmie „Hiszpański Temperament” (hiszp. „Ocho apellidos vascos” – film, który niezmiennie polecam wszystkim, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej na temat różnic między Baskami a Hiszpanami) biała kapliczka na klifie to jedna z tutejszych atrakcji. Główną są jednak klify same w sobie. Tutejsze formy skalne robią wrażenie. Już te otaczające centralną plażę Itzurun są niezwykłe, ale to dopiero te leżące na zachód, biegnące od Zumaia do kolejnej miejscowości, wzdłuż długiej i pustej plaży robią największe wrażenie. Mowa o tzw. fliszu, niesamowicie długiej i przepięknej formacji skalnej, fenomenie na skalę światową.

Po San Sebastián nic już nie było takie same. Pewnie dlatego Bilbao było pewnego rodzaju zawodem. Wiedziałam, że porównywać go z San Sebastián nie powinnam, bo to zupełnie innego rodzaju miasto, ale mimowolnie trochę odniesień czyniłam. Jakby się nad tym zastanowić, to mimo niewątpliwej popularności Bilbao ma prawo być miastem mieć atrakcyjnym. Do 1997 roku jako największe miasto regionu było miastem przemysłowym, do którego jeździło się w interesach i na często odbywające się tu targi. Wszystko zmieniło się, kiedy powstało tu Muzeum Guggenheima. Jedno z najsłynniejszych muzeów sztuki nowoczesnej w Europie zachwyca wymyślnych kształtów bryłą budynku. Ciekawe są też znajdujące się koło niego rzeźby, na czele z „Puppy” i „Mama”. Ta pierwsza to zbudowana z naturalnych kwiatów rzeźba psa, a ta druga to dla odmiany postać olbrzymiego pająka, która, co ciekawe, obrazować ma złożoną naturę matki z charakterystyczną dla niej opiekuńczością i drapieżnością. A w środku muzeum znajdziemy wiele innych ciekawych dzieł sztuki, w których zrozumieniu pomogą przewodniki audio, które otrzymujemy wraz z biletem wstępu. Fakt, że ja, jako osoba średnio znająca się na sztuce, i tak nie byłam w stanie zrozumieć wszystkiego, gdyż część dzieł była dla mnie zwyczajnie dziwna i ciężka w odbiorze. Całościowo jednak zwiedzanie tak nietypowego muzeum było interesującym przeżyciem.

Muzeum Guggenheima jest najważniejszą atrakcją Bilbao, ale nie jedyną. Deptakami nadrzecznymi dojdziemy do starego miasta z jego eleganckimi placami (w tym głównym Plaza Nueva i urokliwym Plaza Miguel de Unamuno), ładnymi budynkami i wąskimi uliczkami. Koniecznie przespacerujmy się przez któreś z Siete Calles (siedmiu ulic), historycznie tworzących stare miasto, a obecnie położonych w jego południowej części. W tej okolicy warto też poszukać miejscowych, a zaskakująco tanich barów z pintxos (spokojnie jesteśmy w stanie znaleźć tu pyszne przekąski już od 1 euro).

Podobnie jak San Sebastián, Bilbao też możemy oglądać z góry, po wjechaniu kolejką na wzgórze Artxanda. Widoki z góry zarówno na miasto, jak i na jego okolice stąd są całkiem niezłe, choć, w związku z brakiem morza, zatok i wysp, już nie tak genialne jak w San Sebastián.

Mimo że Bilbao nie urzekło mnie aż tak jak San Sebastián, jest miastem, które odwiedzić warto. Warto także zwiedzić jego okolice i udać się do pobliskiego miasteczka Portugalete. Kameralne stare miasto jest tu bardzo przyjemne, ale to nie ono jest główną atrakcją. Wiszący most (Puente Colgante) łączący Portugalete i leżące po drugiej stronie rzeki Getxo jest jedną z dziwniejszych konstrukcji, jakie widziałam i jednocześnie najstarszym mostem gondolowym świata. Mimo że stał się swoistą atrakcją turystyczną, nadal z powodzeniem służy mieszkańcom do przemieszczania się między obydwoma miastami. Co ciekawe, przeprawa taką nietypową „gondolą” podwieszoną do przęseł mostu to tylko 0,40€, podczas gdy przejście górą, czyli owym mostem, to aż 8€.

Inną atrakcją, którą warto zobaczyć na baskijskim wybrzeżu jest San Juan de Gaztelugatxe. Skalna wyspa, połączona z lądem mostem stała się słynna ostatnimi czasy za sprawą niektórych scen „Gry o Tron”, które to kręcone były w tej okolicy. Nie jest to jednak główny powód, dla którego powinniśmy tu przyjechać. Krajobrazy wybrzeża są tu dość surowe, ale z pewnością piękne. Wysepka ze znajdującą się na niej uroczą kapliczką, do której możemy dostać się po pokonaniu 241 schodów robi wrażenie, a obserwacja rozbijających się o brzeg wyspy wysokich fal ma w sobie coś hipnotyzującego. Jest to kolejne miejsce utwierdzające mnie w przekonaniu o pięknie baskijskiego wybrzeża i o tym, że jeszcze wiele jest tu przede mną do odkrycia i że… będę tu wracać.


Jeśli wybieracie się do Kraju Basków koniecznie przeczytajcie też:

Reklamy

1 komentarz do “Wybrzeże Kraju Basków: San Sebastián, Bilbao i okolice

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s