Co zwiedzać w Portoryko?

Portoryko większości nie kojarzy się z niczym szczególnym. No może poza huraganem, który nawiedził wyspę kilka miesięcy temu i o którym swego czasu było dość głośno… Może właśnie przez to, że tak mało się w Polsce o tej wyspie mówi mnie tam tak bardzo ciągnęło. Ciekawił mnie też dość specyficzny status Portoryko – terytorium zależne od USA, a jednocześnie miejsce bardzo latynoskie. Portoryko mnie nie zawiodło – i widoki, i atmosfera robią wrażenie. Sprawdźcie, co jest najbardziej godne uwagi.

Combate Playa Puerto Rico (1 of 1) — kopia

San Juan

Miejsce, którego nie możemy pominąć to San Juan, stolica kraju. Moim zdaniem jest to jedna z ładniejszych latynoskich stolic. Dlaczego? Po pierwsze: Kolonialna zabudowa starówki z kolorowymi domkami, brukowanymi uliczkami i uroczymi placyki. Po drugie: Piękne położenie, które możemy podziwiać z pasażu Paseo del Morro czy tutejszych fortec (fortece są dwie: El Morro i Castillo San Cristóbal i obie są warte odwiedzenia). Po trzecie: Plaże – mało która stolica może pochwalić się tak pięknymi plażami jak te położone we wschodniej części miasta, jak choćby Plaża Isla Verde. Po czwarte: Życie nocne – La Placita w dzielnicy Santurce z mnóstwem barów i ludźmi tańczącymi na ulicach jest jednym z lepszych miejsc do zabawy i obserwacji życia miejscowych.

 

Oczywiście San Juan ma też drugie, mniej zadbane oblicze. Poza miejscami popularnymi wśród turystów są też dzielnice, w które zapuszczanie się samemu może być mniej bezpieczne. Jedną z takich dzielnic jest La Perla, której kolorową, choć dość mocno zniszczoną przez huragan zabudowę możemy podziwiać spacerując pasażem przy Calle Norzagaray. To o tej dzielnicy śpiewał Calle 13 w piosence „La Perla” i to ją możecie oglądać w wideoklipie. Co ciekawe, również część klipu do słynnego „Despacito” została nakręcona w La Perli, co podobno bardzo finansowo pomogło mieszkańcom.

 

Cabo Rojo i Playa Combate

Drugie najciekawsze miejsce na wyspie położone jest z jej przeciwległej strony. Wysunięty najbardziej na południowy zachód półwysep Cabo Rojo widokowo zachwyca – mieniącymi się na czerwono basenami solnymi, piękną plażą z idealnie turkusową wodą nad zatoką Bahia Sucia (wbrew nazwy plaża wcale nie jest sucia, czyli brudna ;)) i monumentalnymi klifami i formacjami skalnymi (takimi jak Puente de piedra, czyli skalny most), które możemy podziwiać w trakcie dłuższego spaceru z latarni morskiej wzdłuż wybrzeża. Kawałek na północ od półwyspu położone są też kolejne rajskie plaże, takie jak plaża Combate (jedna z najlepszych, o ile nie najlepsza w Portoryko) i ta przy miasteczku Boquerón.

 

La Parguera

Stosunkowo niedaleko od Cabo Rojo położone jest urocze, nadmorskie miasteczko La Parguera. Najlepsze jednak jest tu to, co znajduje się w wodzie. To z La Parguery możemy popłynąć łódką do zatoki bioluminescencyjnej, czyli takiej, gdzie woda w nocy się świeci za sprawą znajdującego się tu planktonu. Pływanie w tym miejscu to niezapomniane przeżycie. W dzień natomiast warto wybrać się do oddalonych bardziej od wybrzeża wysp Cayo Caracoles i Cayo Enrique. Roślinność namorzynowa utworzyła tam naturalne korytarze, pomiędzy którymi możemy pływać podziwiając kolorowe rybki (podobne atrakcje czekają też na nas w okolicy Salinas, na Cayo Matias).

 

Kolonialne miasta i miasteczka

Nie tylko San Juan może pochwalić się piękną zabudową. Także w wielu innych miastach i miasteczkach trafiłam na kolonialne budynki. Jednym z bardziej uroczych miejsc z kolorową, kolonialną zabudową jest San German, drugie najstarsze (po San Juan) miasto na wyspie. Ładnie prezentuje się także centrum Ponce, choć wiele budynków jest tu niestety dosyć zniszczonych. Również wiele innych miasteczek, w których byłam tylko przejazdem i które teoretycznie nie zaliczają się do atrakcji turystycznych okazuje się być wyjątkowo ładne, jak choćby Coamo, Juana Diaz czy Lajas na południu kraju.

 

Górskie klimaty w centrum kraju

Portoryko to także góry. Ciekawych wrażeń dostarcza przejazd przez górskie okolice widowiskową Ruta Panoramica. Piękne są też górskie, zielone krajobrazy w okolicy Aibonito. A na chwile odpoczynku idealne będą kąpiele pod wodospadami w Gozalandii.

 

Vieques

Prawdziwy raj czeka na nas na wysepkach położonych na wschód od głównej wyspy – Culebra i Vieques. Ja odwiedziłam większą z nich, Vieques i absolutnie zakochałam się w tym miejscu i tutejszych plażach. Co jedna to ładniejsza. Do tego większość zupełnie pusta. Znajdziemy tu zarówno długie, białe plaże, ukryte, małe zatoczki, jak i czarną (a właściwie to pół-czarną) plażę, Playa Negra, a w jej okolicy imponujące klify. Vieques to miejsce, w którym zrelaksujemy się jak nigdzie indziej. Z resztą – zobaczcie sami ;).

 


Jeśli myślicie o podróży do Portoryko zajrzyjcie też tu:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s