Cuzco i okolice, czyli nie tylko Machu Picchu

Dla wielu osób Cuzco jest tylko bazą do odwiedzenia słynnego Machu Picchu. A tym razem miasto i jego okolice obfitują w szereg atrakcji i ciekawych miejsc do zwiedzania. Urocze miasteczka, monumentalne ruiny, piękne widoki… Sprawdźcie, co warto zwiedzać w okolicy Cuzco :).

Maras solanki (8 of 10) — kopia

Cuzco

Same miasto Cuzco dostarcza tyle atrakcji, że spokojnie można by spędzić tu kilka dni. Jeśli jednak mamy ograniczony czas, nie powińmy tych najważniejszych miejsc:

  • Qorikancha – dawniej najbogatsza świątynia w Imperium Inkaskim. Ściany Świątyni Słońca pokryte były grubą warstwą złota. Po przybyciu Hiszpanów powstał na tym miejscu Kościół i Klasztor Dominikański. Z inkaskich świątyń zostały tylko masywne ściany, a nas wszędzie dookoła otacza sztuka hiszpańska… Jest to jedno z najlepszych miejsc, by zrozumieć, co zmieniło się po przybyciu Hiszpanów i jak mało po Inkach nam zostało.
  • Plaza de Armas i Katedra – olbrzymi, otoczony przez bogate, kolonialne budynki plac stanowił centrum życia zarówno dla inkaskiej stolicy, jak i później dla hiszpańskiego miasta. Aktualnie to centrum życia turystycznego i lokalnego, gdzie odbywają się wszystkie ważne imprezy. Przy placu znajdują się dwa ważne kościoły – Kościół Jezuicki i Katedra. W imponującej Katedrze znajdziemy bogaty ołtarz i najciekawsze obrazy szkoły kuzkeńskiej (łączącą wpływy lokalne z kulturą hiszpańską). To właśnie tu znajduje się jedno z bardziej interesujących dzieł, przedstawiające Ostatnią Wieczerzę z kontekstem bardzo lokalnym: głównym daniem jest świnka morska!
  • Museo Inka – jeśli chcecie odwiedzić w Cuzco tylko jedno muzeum to powinno to być właśnie Muzeum Inkaskie. Spora kolekcja inkaskich dzieł sztuki, ceramiki, biżuterii, a także mumii pozwala dowiedzieć się więcej o Imperium Inkaskim.
  • Plac Św. Franciszka – kolejny z ciekawych placów. Mi podoba się głównie ze względu na jego lokalny charakter. To tu odbywają się dość często tradycyjne targi i festiwale, na których można doświadczyć prawdziwej kultury Cuzco (ja miałam okazję trafić na taki festiwal w czasie Bożego Ciała). Przy placu znajduje się również ciekawy Kościół Św. Franciszka.
  • Mercado San Pedro – położony kilka przecznic od głównego placu targ San Pedro to najlepsze miejsce, by kupić… wszystko! Targ jest olbrzymi i podzielony na sektory, w których znajdziemy to, co akurat do szczęścia nam potrzeba. Jest spora część z pamiątkami, ale są też sektory bardziej lokalne: z ziołami, z kwiatami, z rybami, sokami czy spora część stołówkowa. Ciężko w Cuzco o jedzenie bardziej lokalne i… tańsze!
  • San Blas – artystyczna dzielnica z wieloma kawiarniami, barami i knajpkami. Tutejszy zadbany plac stanowi jedno z przyjemniejszych miejsc na odpoczynek.

Ruiny koło Cuzco

Koło samego miasta znajdują się cztery inkaskie kompleksy ruin. Największy i najbliżej położony to Sacsaywaman. Górujące nad okolicą ruiny wyglądają niczym wielka forteca. Za ową fortecę wzięli to miejsce również Hiszpanie, którzy to tu wygrali jedną z większych bitew z Inkami. W rzeczywistości Sacsaywaman służyło jednak nie jako forteca, a miejsce zebrań i podejmowania ważnych decyzji dla Imperium Inkaskiego. Konstrukcje, które możemy oglądać w tym miejscu, mimo że robią wrażenie, w rzeczywistości stanowią tylko małą część budowli, które stały tu wcześniej. Duża część z nich została bowiem rozebrana przez Hiszpanów i posłużyła im do konstrukcji domów w Cuzco. Wciąż jednak wielkość kamieni, które tworzą Sacsaywaman robi wrażenie. To właśnie tu możemy znaleźć największy kamień w Imperium Inkaskim – o wadze 125 ton!

Kolejnym z kompleksów położonych w tej okolicy jest Q’enqo, czyli labirynt, gdzie naturalne formacje skalne wykorzystano do stworzenia centrum ceremonialnego, w którym prawdopodobnie składano krwawe ofiary z lam. Jeszcze dalej mamy trzecie z ruin. Pukapukara to przypominający fortecę, strategicznie położony, z widokami na całą okolicę punkt militarny i kontrolny, służący w Imperium Inkaskim do kontrolowania osób i towarów zmierzających do Cuzco. Zaraz za nim mamy kolejne ruiny, czyli Tambomachay. Mylnie uważane przez niektórych za inkaskie łaźnie w rzeczywistości służyły jako źródło wody dla dużej części Cuzco oraz jako miejsce kultu wody.

Chinchero

Jedno z bardziej uroczych miasteczek w okolicy Cuzco. Położone pomiędzy Cuzco a Świętą Doliną Chinchero słynie z tekstyliów, produkowanych tu od wieków tradycyjnymi metodami. Tutejsze zakłady tkackie opowiadają o owych metodach wszystkim zainteresowanym turystom. Ciekawsze niż same zakłady wydaje mi się jednak centrum starej części miasta. Wąskie, brukowane uliczki, białe budynki, fenomenalnie położony, z widokami na okoliczne góry i inkaskie tarasy główny plac. Znajdujący się tu kościół powstał na bazie inkaskiej świątyni i z pewnością należy do jednych z najładniejszych w okolicy Cuzco: pozłacany ołtarz w stylu baroku metyskiego idealnie obrazuje tutejsze przenikanie się sztuki indiańskiej ze sztuką hiszpańską.

Chinchero to też jedno z lepszych miejsc do obserwowania lokalnej kultury podczas miejscowych świąt. Ja miałam szczęście zobaczyć tutejsze, pełne tradycyjnych tańców procesje w trakcje Bożego Ciała. Jeśli akurat nie traficie na żadne święto spróbujcie chociaż być tu w niedzielę, kiedy to w mieście odbywa się tradycyjny targ.

Solanki w Maras

Ponad 4000 baseników ze słoną wodą w niesamowitych okolicznościach przyrody, w otoczeniu majestatycznych gór. Solanki w Maras są jednym z najbardziej spektakularnych widokowo miejsc w okolicy Cuzco. Historia części z nich sięga czasów preinkaskich i do tej pory wciąż pozyskuje się tu sól tradycyjnymi metodami: poprzez odparowanie wody pozyskiwanej z podziemnych źródeł. Słynącą z medycznych właściwości sól z Maras możemy tu też oczywiście kupić.

Pisac

Znajdujące się na wejściu do Świętej Doliny Pisac zachwyca widokami na położone na wzgórzu nad nim inkaskie tarasy. Przyjemne, kolonialne miasteczko aktualnie słynie przede wszystkim z olbrzymiego turystycznego targu ciągnącego się od głównego placu przez wiele ulic. Można tu kupić wszystkie możliwe rodzaje pamiątek i naprawdę niezłą biżuterię (wyroby ze srebra produkowane są tu w tradycyjny sposób).

Bardziej niż miasto samo w sobie zachwycają jednak tutejsze ruiny. Położone około 400 metrów nad miasteczkiem w czasach inkaskich służyły za punkt kontrolny pomiędzy doliną rzeki Urubamba, dżunglą i Altiplano (płaskowyżem). Budowle służące celom militarnym i ceremonialnych nie są jednak tak spektukularne jak tutejsze tarasy. Cały kompleks ruin Pisac jest po Machu Picchu drugim największym kompleksem ruin w tej okolicy.

Ollantaytambo

Położone w drugim końcu Świętej Doliny ruiny to następne z najbardziej imponujących w okolicy. Były one świadkiem jednej z ważniejszych dla Inków bitwy… a może i najważniejszej, bo to właśnie tu wygrali z Hiszpanami. Ollantaytambo było dla Inków jednak przede wszystkim kolejnym z punktów kontrolnych pomiędzy Świętą Doliną a dżunglą. Wysokie tarasy, strażnice, świątynia to tylko część z obiektów w monumentalnym kompleksie. Ze szczytu tarasów roztaczają się piękne widoki na okolicę i położone poniżej miasteczko. A owe miasteczko samo w sobie też jest niezwykle urokliwe i warto spędzić tu chwilę, wędrując jego wąskimi uliczkami wśród kolonialnej zabudowy, której fundamenty pamiętają jeszcze czasy inkaskie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s