Boliwijskie zachwyty

Okolice Salaru, lagunyJak mogliście wyczytać w poprzednim wpisie, podróżowanie po Boliwii było wyzwaniem. Denerwowałam się, krzyczałam i jednocześnie… nie mogłam uwierzyć w piękno krajobrazów, które widzę. Mimo tak wielu frustracji, chyba żaden inny kraj nie urzekł mnie tak bardzo. Poza zamkniętą i dość mało sympatyczną nacją, mamy tu bowiem wszystkie „naj” tego świata – najwyżej położone miasta i jeziora, największe solnisko i najbardziej kolorowe jeziora.

Czytaj dalej