Miasteczka dla gringos idealne

montanita-7– Siedzę tu już od dwóch tygodni. Kapitalne miejsce!

– I co tu robisz przez tyle czasu?

– Plażuję, surfuję, poznaję ludzi, trochę imprezuję, trochę się uczę hiszpańskiego

Siedząc w grupce obcokrajowców, John z Kanady opowiada, dlaczego tak mu się w ekwadorskiej Montañicie podoba. Nie mam wątpliwości, co do pierwszych czterech czynności, które wymienił. Trochę powątpiewam natomiast, jeśli chodzi o ostatnią. Bo jak niby może ćwiczyć hiszpański, skoro w hostelu sami Amerykanie i Niemcy? A przy mojej próbie porozmawiania z nim po hiszpańsku, po dwóch minutach John pyta, czy możemy jednak wrócić do angielskiego.

Czytaj dalej

Reklamy

Wigilijnie w Piuradise

Plaza Pocitas 2Północne wybrzeże Peru, czyli regiony Piura i Tumbes to kraina palm, piaszczystych plaż i wiecznego lata. Wobec braku możliwości spędzenia tym razem świąt w domu, razem z moją polską koleżanką stwierdziłyśmy, że to właśnie egzotyczna północ kraju będzie dobrą świąteczną alternatywą dla szarej Limy.

Czytaj dalej