Kuba praktycznie

Kuba z roku na rok staje się coraz popularniejsza. Warto więc odwiedzić ją jak najszybciej. Kuba nie jest może najbardziej „oczywistym” krajem do podróżowania, ale znając podstawowe zasady jesteśmy z pewnością w stanie podróżować po niej stosunkowo prosto i przyjemnie. Jak zatem to zrobić?

Poniżej znajdziecie porcję informacji praktycznych dotyczących podróży na Kubę.

Kuba (9 of 1) — kopia.jpg

Jak się dostać

Dobrym rozwiązaniem mogą być loty czarterowe do Varadero, które last minute możemy często kupić naprawdę tanio. Warto więc sprawdzać strony poszczególnych biur podróży oferujących wyjazdy na Kubę (jak Rainbow Tours). Korzystne ceny i promocje lotów na Kubę możemy znaleźć także choćby przez stronę niemieckiego przewoźnika Condor, linie Air Canada czy Air France-KLM.

Formalności

Aby wjechać na Kubę musimy posiadać tzw. Tarjeta del Turista (Karta Turysty). Kartę tę powinniśmy kupić jeszcze przed wylotem – w Polsce możemy to zrobić m.in. w biurach Sigma Travel i OPAL Travel. Karta wydawana jest tam praktycznie od ręki, a koszt to ok. 100 zł. Kartę można kupić też w Ambasadzie Kuby, ale (podobno) trwa to tam więcej czasu i wymaga większej ilości formalności (okazanie biletów, rezerwacji noclegów itd.). Na Kubie jako turyści możemy przebywać jedynie do 30 dni. Przylatując na Kubę (albo i jeszcze przed wylotem) najprawdopodobniej zostaniemy poproszeni o pokazanie biletu powrotnego.

Szczepienia i zdrowie

Brak szczepień obowiązkowych. Zalecane są te na: WZW A i B, dur brzuszny, BTP (błonnica, tężec, polio). Na Kubie nie występuje malaria, natomiast istnieje ryzyko zachorowania na przenoszoną przez komary dengę – dlatego szczególnie ważne jest stosowanie repelentów.

Najczęstszym problemem zdrowotnym wśród turystów odwiedzających Kubę są zatrucia pokarmowe.

Kiedy jechać

Hawana plaża (1 of 1)Na Kubie przez cały rok jest bardzo ciepło. Najlepszą porą na podróż jest jednak nasza zima (od grudnia do marca), kiedy to temperatury są nieco niższe (tj. ok. 26-28 stopni ;)). W tym czasie też teoretycznie powinno być dość sucho. Od czerwca od listopada istnieje ryzyko wystąpienia huraganów.

Waluta i ceny

Kuba jest dość skomplikowanym przypadkiem, gdyż funkcjonują tu dwie waluty: CUC (peso convertible – wymienialne) i CUP (peso cubano – niewymienialne). Pierwsza jest walutą typowo używaną przez turystów, obowiązującą przy zakwaterowaniu, w muzeach, w turystycznych knajpach, barach, w sklepach z zagranicznymi produktami czy w turystycznych busach. Kurs CUC powiązany jest z kursem dolara amerykańskiego, 1 CUC = 1 USD. Druga waluta (CUP) używana jest częściej przez miejscowych, ale i my bez problemu możemy nią płacić. 1 CUP to ok. 1/25 CUC. CUP przyda nam się, jeśli będziemy jadali w knajpach dla miejscowych, kupować owoce czy słodycze na ulicy czy na targach czy przemieszczać się lokalnym transportem. W niektórych miejscach możemy płacić zarówno jedną, jak i drugą walutą. Czasem jednak płacąc jedną, otrzymamy resztę w drugiej, dobrze więc nauczyć się sprawnego przeliczania waluty, a także rozpoznawania jej. A jak odróżnić jedne banknoty od drugich? Na banknotach CUP widnieją wizerunki osób, a na banknotach CUC pomniki.

Co ważne, na Kubę lepiej zabrać euro, gdyż przy wymianie dolarów doliczana jest dodatkowa prowizja (ok. 10%). Pieniądze możemy wymienić w kantorach (zwanych tu cadecas) albo bankach (na początku musimy kupić CUC, a dopiero owe CUC wymienić możemy na CUP). Warto kupić i CUC, i CUP i mieć zawsze przy sobie trochę i jednej, i drugiej waluty. Pieniądze (ale tylko CUC) możemy też wypłacać z bankomatów, warto zrobić to jednak w Hawanie, gdzie w centrum znajdziemy całkiem sporo bankomatów, podczas gdy w mniejszych miastach może być z tym problem. Płatności kartą są raczej rzadkością na Kubie, choć w niektórych lepszych restauracjach i barach jest to możliwe.

Mimo bardzo dużego zróżnicowania cenowego (ceny w CUC vs. ceny w CUP) Kuba może być stosunkowo tanim krajem do podróżowania – o ile będziemy jedli i przemieszczali się jak miejscowi ;). Zwykle nie unikniemy jednak dość drogich opłat za wstępy do muzeów/fortec itd (średnio ok. 4-8 CUC). To, co jest typowo dla turystów jest tu bowiem dość drogie.

Ceny przykładowych produktów poniżej:

– danie obiadowe w miejscowym barze/stołówce (comedor)  – ok. 15-40 CUP (tyle średnio zapłacimy za spory zestaw z mięsem/kurczakiem, ryżem i fasolą)

– kanapka/kawałek pizzy na ulicy – 5-15 CUP

– danie obiadowe w popularnej turystycznej restauracji – ok. 8-12 CUC (jak więc widzicie różnice cenowe między knajpami turystycznymi i tymi dla miejscowych są ogromne!)

– cappuccino w kawiarni – ok. 1 CUC (natomiast w knajpach dla miejscowych mała filiżaneczka kawy kosztuje 1 CUP!)

– piwo w sklepie – ok. 1 CUC

– piwo w barze – ok. 1,5-2 CUC

– drink – od 1 do 5 CUC

– butelka rumu w sklepie – ok. 2-3 CUC

– duża butelka wody w sklepie – ok. 1 CUC

– puszka napoju gazowanego w sklepie – ok. 1 CUC

Gdzie i co jeść

Kuba jedzenie
Ropa vieja

Kuba nie może pochwalić się najlepszą i najbardziej różnorodną kuchnią. Typowy zestaw obiadowy w miejscowych knajpach to mięso/kurczak, ryż i fasola – wszystko zwykle dość słabo doprawione. Bodajże najciekawszą z typowych dla Kuby potraw jest ropa vieja (dosł. stare ubranie) – duszona wołowina w pomidorach. W droższych, turystycznych restauracjach możemy oczywiście znaleźć większy wybór potraw, w tym pyszne homary i ryby.

Jako przekąski miejscowi uwielbiają ociekające tłuszczem i, moim zdaniem, mało apetyczne kawałki pizzy sprzedawane tu właściwie na każdym rogu.

A odnośnie picia, na Kubie oczywiście rządzi rum i bazujące na nim drinki. Najpopularniejsze marki to Havana Club, Santiago de Cuba i Cubay. Poza rumem popularne jest też piwo – tutejsze ulubione marki to Cristal i Bucanero.

Niestety zatrucia pokarmowe to dość częsty problem u turystów, więc uważajmy na to, co i gdzie jemy/pijemy (szczególnie strzeżmy się wszystkiego z lodem albo przygotowywanego z wodą niejasnego pochodzenia). W praktyce jednak dość ciężko uniknąć tu zatrucia i nie ma reguły, co do tego, kiedy nas dopadnie. Ja zatrułam się w miejscu typowo turystycznym, natomiast jedząc w knajpach dla miejscowych nie miałam problemów.

Gdzie spać

Najlepiej w casas particulares, czyli prywatnych domach, pełniących funkcję rodzinnych pensjonatów. Ceny pokojów zaczynają się od około 15 CUC. Dobrze zarezerwować coś na początek przez booking.com albo airbnb, a następnie szukać na miejscu. Możemy bądź chodzić po mieście odwiedzając kolejne casas, bądź poprosić właścicieli naszej pierwszej casa o pomoc w znalezieniu noclegu w kolejnym odwiedzanym mieście (w praktyce zwykle sami nam to zaoferują). W Hawanie są też hostele, gdzie za łóżko w dormitorium zapłacimy już od ok. 6 CUC.

Co ciekawe, mimo że nielegalny i jeszcze niezbyt popularny, na Kubie działa Couchsurfing, dzięki któremu możemy poznać miejscowych oraz zobaczyć mniej turystyczne oblicze wyspy.

Jak się przemieszczać

Przemieszczanie się po Kubie nie jest najprostsze – zwłaszcza, jeśli nie chcemy dużo zapłacić. W mieście nie jest jeszcze trudno, bo jest całkiem sporo miejskich linii autobusowych, których koszt jest śmiesznie niski (od 0,5 CUP!). Poza tym są też taksówki dzielone (colectivos), taksówki rowerowe (bicitaxis), mototaxis i tradycyjne taksówki (te ostatnie już dość drogie).

Między miastami jest już nieco gorzej. Wśród turystów prym wiedzie firma Viazul, oferująca przejazdy do sporej części z popularnych miejsc (rozkłady tu), ale niestety jest to dość drogie rozwiązane. Przejazd z Hawany do Cienfuegos kosztuje 20 CUC, a do Trinidadu 25 CUC.

Ważne: słowo-klucz do pytania o połączenia autobusowe to guagua – tak właśnie miejscowi nazywają autobusy :).

Do autobusów znacznie tańszej niż Viazul kubańskiej firmy – ASTRO my niestety, jako obcokrajowcy, nie mamy wstępu. I tak, pozostaje nam jeszcze jedno, wyjątkowo mało wygodne rozwiązanie – buso-ciężarówki (camiones)! Są to kursujące po wyspie stare ciężarówki, w których na chybotliwych ławeczkach (a często też na stojąco) przewożeni są pasażerowie. Jest wybitnie ciasno, wybitnie niewygodnie i jadą one wybitnie długo, za to są znów śmiesznie tanie (płacimy w pesos kubańskich), a podróże nimi można potraktować jako przygodę jedyną w swoim rodzaju i idealną okazję do integracji z miejscowymi ;).

Opcją na poruszanie się po wyspie może być też autostop, choć miejscowi za podwiezienie mogą żądać od nas pieniędzy, zaznaczmy więc na początku, że chodzi nam o autostop (słowo-klucz: botella czyli darmowa podwózka. Możemy zapytać np. Me puedes dar botella?)

Bezpieczeństwo

Kuba jest bez wątpienia najbezpieczniejszych krajem Ameryki Łacińskiej. Nie występują tu porwania, a napady i kradzieże są sporadyczne. Niemniej, nie należy kusić losu i wracanie samemu po nocy przez puste uliczki Hawany może jednak nie być najlepszym pomysłem.

Warto mieć świadomość podstawowych zagrożeń i zapoznać się z ogólnymi zasadami bezpieczeństwa w krajach latynoskich, o których przeczytacie tu.

Internet/telefon

Kuba słynie jako kraj bez Internetu, choć nie jest to już prawdą. Internet możemy mieć kupując specjalną kartę Etecsa (tutejsza firma telekomunikacyjna), która umożliwia nam korzystanie z Internetu w wielu miejscach (przede wszystkim główne place, niektóre kawiarnie, hotele), logując się za pomocą podanego hasła. Jedna karta daje nam możliwość korzystania z Internetu przez godzinę (ale nie musi być to ciągiem, tzn. możemy wylogować się i pozostały czas wykorzystać w innym momencie). Karty kupimy za 1 CUC w punktach Etecsa (gdzie niestety zwykle są baaardzo duże kolejki) albo za ok. 1,5-2 CUC od „koników” na ulicy (zwykle nawet nie musimy ich szukać, sami nas znajdą).

Jeśli potrzebujemy mieć stały kontakt telefoniczny (rozmowy/sms-y) z miejscowymi możemy rozważyć zakup miejscowej karty SIM. Od niedawna obcokrajowcy mogą już sami dokonać zakupu takiej karty – znów we wspomnianej Etecsa. Niestety rozmowy i sms-y nie są tu zbyt tanie.

O czym pamiętać

  • Standardem są gniazdka amerykańskie, należy więc mieć ze sobą adapter.
  • Na Kubie niestety zdarzają się osoby chcące „naciągnąć” turystów, życzące sobie zapłaty nawet za zwykłe wskazanie drogi. Częste jest też zawyżanie cen dla turystów czy wykorzystywanie ich „nieobeznania” z przeliczaniem CUP na CUC. Zachowanie zdrowego rozsądku i niepodejmowanie pochopnych decyzji z pewnością pomoże uniknąć oszustw.
  • Ludzie Trinidad (11 of 1)W turystycznych miejscach na Kubie standardem są napiwki – czy to płacąc za posiłek, czy to napiwki dla grających w knajpach muzyków. Nie denerwujmy się, że ktoś tego od nas oczekuje, spróbujmy zrozumieć, że to często jedyne źródło utrzymania miejscowych.
  • Pamiętajmy, że na Kubie faktycznie wielu osobom brakuje podstawowych produktów, więc proszenie o długopisy, zabawki czy choćby cukierki jest tu niestety czymś normalnym. Weźmy choć kilka takich produktów z Polski – my nie zbiedniejemy, a ktoś na Kubie będzie szczęśliwszy.
  • Mimo że w najbardziej turystycznych miastach miejscowi, a szczególnie ci pracujący w turystyce mówią po angielsku (a przynajmniej znają podstawy), warto nauczyć się chociaż podstaw hiszpańskiego, gdyż na pewno nie wszędzie znajdziemy kogoś mówiącego po angielskiego. I przede wszystkim… znajomość hiszpańskiego bardzo ułatwia tu podróżowanie i otwiera serca miejscowych (uważam, że byłam traktowana na Kubie znacznie lepiej niż osoby niemówiące po hiszpańsku).
  • Pamiętajmy też, że na Kubie, jak to w większości innych krajów latynoskich, nie wszystko zawsze dzieje się na czas, więc dobrze wrzucić na latynoski luz ;). Bo kubańskie enseguida (natychmiast) natychmiastowe jest tylko z nazwy :).

Jeśli myślicie o podróży na Kubę, przeczytajcie też:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s