Wiedz, że dużo czasu spędzasz w Argentynie/z Argentyńczykami, gdy…

  • Nie wyobrażasz sobie dnia bez yerba mate

Yerba mate, czyli pobudzający napar z krzewów rosnących na granicy Argentyny, Brazylii i Paragwaju to jeden z najważniejszych elementów argentyńskiej kultury. Od yerba mate warto zacząć dzień (niektórzy zastępują nawet nią śniadanie), popijając yerba mate najlepiej się pracuje, yerba mate zawsze warto mieć w podróży, przy yerba mate najprzyjemniej spędzać czas w parku ze znajomymi.

Rytuał picia yerba mate, jak i jej gorzki smak przemówił do mnie na tyle, że ostatnio usłyszałam, że jestem najwięcej pijącą mate Europejką, jaką argentyńskie oczy widziały.

  • A do mate najchętniej zagryzasz „facturas”…

Gdy pierwszy raz usłyszałam o „facturas” nie wiedziałam, o co chodzi. Koleżanka mówi do mnie, że idzie na chwilę po „facturas”. Uznałam, że idzie odebrać jakieś swoje faktury, a ta wraca z torbą… słodkich bułek! Tylko w Argentynie facturas kupimy w piekarniach – oznaczają one tu różne rodzaje croissantów i słodkich bułeczek (z których najpopularniejsze to medialunas o kształcie półksiężyców. Facturas dobrze się je zarówno do kawy, jak i do yerba mate. Bo gorzki smak mate najlepiej zagryźć czymś słodkim.

  • …a najlepiej gdy mają one dulce de leche

Argentyna dulce de leche (1 of 1)Najlepsze facturas to oczywiście te wypełnione dulce de leche – argentyńskim odpowiednikiem kajmaku. W Argentynie nie je się nutelli – je się dulce de leche, słodycz narodową. Słoiki z bardzo słodkim krówkowym mazidłem znajdziemy w każdym sklepie, bułka z dulce de leche to dla wielu ulubione śniadanie, a każdy miejscowy ma swoją ulubioną markę (wybór ich jest naprawdę imponujący, a ja polecam moją imienniczkę – dulce de leche o nazwie „La Paulina” :D).

  • A gdy akurat nie masz ochoty na słodycze sięgasz po empanadas (ewentualnie zamiennie z argentyńską pizzą)…

empanadas (1 of 1)

Empanadas, czyli rodzaj zapiekanych w piecu pierogów z różnymi rodzajami farszów to jedna z popularniejszych argentyńskich przekąsek. I mimo że empanadas możemy znaleźć w wielu latynoskich krajach to na tak dobre jak te argentyńskie ciężko trafić i gdy już spróbujecie ich w Argentynie prawdopodobnie nigdzie indziej nie będą już Wam tak smakować. Empanadas idealnie smakują na drugie śniadanie, podwieczorek czy jako przekąska w podróży. Podobnie popularna jak empanady jest w Argentynie pizza. Włoskie wpływy robią swoje i na pizzerie trafiamy tu co krok (duża część z nich sprzedaje i empanady, i pizze). Pizza uznawana jest za danie narodowe i wielu Argentyńczyków twierdzi, że to właśnie tu znajdziemy najlepszą pizzę na świecie. Czy faktycznie tak jest? Z tym akurat bym polemizowała ;).

  • Weekendowych spotkań rodzinnych/z przyjaciółmi nie wyobrażasz sobie bez asado

Czym by była Argentyna bez mięsa? Asado, czyli mięsne uczty z różnymi rodzajami grillowanego mięsa to obowiązkowy element niedzieli. Niedziela w Argentynie pachnie asado – na ulicach unosi się zapach grilla. I nie chodzi tylko o to, żeby najeść się dobrego mięsa. Chodzi o spotkanie, długie rozmowy i delektowanie się…

  • Każda okazja jest dla Ciebie dobra do napicia się wina albo… Fernet

Do asado oczywiście najlepsze byłoby dobre wino. A te w Argentynie znajdziemy wszędzie bez problemów. Co prawda coraz częściej młodzi zastępują wino piwem kraftowym, ale tradycja ucztowania przy winie nie zanikła. No chyba że akurat trafimy na miłośników fernet. Ta gorzka wódka ziołowa, oryginalnie z Włoch, a teraz produkowana również w argentyńskiej Cordobie, najczęściej podawana w drinku z Coca Colą jest jednym z najpopularniejszych alkoholi na miejscowych imprezach.

  • Na imprezach dobrze czujesz się zarówno przy cumbii…

Myślelibyście, że w Argentynie trafisz co krok na tańczących tango? Nic bardziej mylnego. Tango może się dobrze sprzedaje, ale znaleźć Argentyńczyków je tańczących łatwo nie jest. Na tutejszych imprezach w latynoskim stylu rządzi reggaeton albo cumbia. No chyba, że akurat jesteś w argentyńskiej Cordobie – tu dominuje radosny i prosty rytm cuarteto, muzyki przez długi czas uważanej za muzykę klasy niższej, której popularność nasuwa mi trochę skojarzenia z fenomenem disco polo (choć i tak cuarteto przemawia do mnie o wiele bardziej niż disco polo ;)).

Buenos Aires Puerto Maderi (4 of 4) — kopia

  • …jak i miejscowym folklorze

Tilcara karnawał (2 of 13)W argentyńskim towarzystwie nie możesz nie otrzeć się o folklor – tradycyjna muzyka wróciła do łask i mało co jest tak chętnie tańczone jak chacarera. Ta żywa muzyka z położonego w północnej części Argentyny Santiago del Estero stała się niezwykle popularna wśród młodych, coraz chętniej wracających do tradycji Argentyńczyków i spotkania na wspólne tańczenie chacarery wcale nie są czymś rzadkim. A jak nie chacarera to któryś z wielu innych tradycyjnych tańców – przebywając z miejscowymi z pewnością nauka któregoś z nich Cię nie ominie i po jakimś czasie słysząc chacarerę zaczniesz tańczyć jak i oni i sam będziesz szukał okazji do pójścia na peñas – tradycyjną imprezę z folklorystyczną muzyką. Na jakikolwiek by jednak rodzaj muzyki nie trafić… każda okazja w Argentynie jest dobra, by pójść w „caravanę” (czyli po tutejszemu: imprezę :)).

  • Mówisz z tym charakterystycznym argentyńskim zaśpiewem

Przebywając wśród Argentyńczyków trudno nie nabyć choć po części tutejszego akcentu – jednego chyba z najbardziej charakterystycznych na kontynencie z zaśpiewem nieco przypominającym włoski. Już po miesiącu w Argentynie zaczniesz sobie zdawać sprawę, że nie tylko zacząłeś „zaciągać” podobnie jak miejscowi, ale nawet czasem zaczynasz „szeleszczeć” jak i oni (Argentyńczycy z niektórych prowincji wymawiają podwójne „L” jako „sz”, a nie jako „j” jak w większości innych krajów). I mimo że Argentyńczycy nadal nie dają się oszukać, że jesteś stąd, to już inni obcokrajowy z powodu Twojego charakterystycznego argentyńskiego zaśpiewu zaczęli się pytać, czy nie jesteś przypadkiem z Argentyny.

  • Zwracasz się do wszystkich „che boludo!”

Nie tylko akcent argentyński jest charakterystyczny, ale i żargon. Argentyńczycy używają całej gamy typowych dla siebie słówek – część z nich nawet dla innych Latynosów jest mało zrozumiała. Wiecie choćby skąd (nie)słynny Ernesto „Che” Guevara wziął swój pseudonim? Od tak typowego dla wielu Argentyńczyków przerywnika „che” – co ja tłumaczę jako „ziom”, „kolego” czy „ej ty”. A gdy do tego „che” zaczniesz jeszcze dodawać „boludo” (dosłownie znaczy „głupi”, ale w wielu kręgach argentyńskich znajomych jest całkiem zwyczajnym zawołaniem) wiedz, że naprawdę przesiąkasz „argentyńskością”.

  • Razem z argentyńskimi znajomymi komentujesz zwyczaje i charakter Porteños czy mieszkańców innych prowincji

Każda prowincja Argentyny to inna historia i po jakimś czasie zaczynasz sobie już całkiem dobrze zdawać sprawę z różnic między nimi. I tak w towarzystwie innych Argentyńczyków zaczynasz przyznawać, że Porteños (mieszkańcy Buenos Aires) są bardziej zarozumiali, mieszkańcy Cordoby najbardziej imprezowi, a ci z Jujuy najbardziej przywiązani do lokalnych tradycji.

  • O swoją ulubioną drużynę walczysz jak lew

Argentyna boca juniors (1 of 2)Co jest jedną z największych argentyńskich pasji? Oczywiście piłka nożna! I tak przebywając z argentyńskimi znajomymi nie możesz nie mieć zdania na tematy piłkarskie czy nie mieć swojej ulubionej drużyny. Bo nawet gdybyś takowej nie miał, to owi znajomi już Cię przekonają do wspierania ich drużyny. „Boca”, „River” czy „Independiente”? A spróbuj tylko mieć inne zdanie – dyskusjom na te tematy nie ma końca! A gdy tylko w TV leci jakiś mecz zapomnij o czymkolwiek innym. Czas się zatrzymuje i liczy się tylko piłka!

  • Uważasz, że wszędzie możesz dostać się stopem, a „argentyński” styl podróżowania odpowiada Ci najbardziej

Argentyńczycy są jak dla mnie mistrzami taniego podróżowania. Podróż przed siebie bez konkretnego planu, dorabianie po drodze tam, gdzie się da (choćby sprzedając wyplatane bransoletki), rozbijanie namiotu na dziko i oczywiście przemieszczanie się ulubionym tutejszym sposobem, czyli autostopem to styl życia wielu miejscowych. Przebywając z Argentyńczykami trudno nie nabyć tutejszego podróżniczego luzu :).


Jeśli marzycie o Argentynie zajrzyjcie też tu:

 

3 komentarze do “Wiedz, że dużo czasu spędzasz w Argentynie/z Argentyńczykami, gdy…

  1. oj, nie przepadam za smakiem yerba mate – myslsłam, że to kwestia przywyczajenia i próbowałam to przemóc.. jednak nic z tego yerba mate i ciepłe mleko mają ten sam nieciekawy status

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s