Szukając najlepszej kawy w Kolumbii

valle-de-cocora-7Czy wiecie, że w słynącej z kawy Kolumbii wcale nie tak łatwo o dobrą kawę? Większość miejscowych pije Nescafe czy kawy innych popularnych, mało wysublimowanych marek. Bo najlepsza kawa idzie na eksport. Możemy kupić ją oczywiście tu w supermarketach, ale u ulicznych sprzedawców czy w małych kawiarniach raczej jej nie znajdziemy. No chyba, że pojedziemy do regionu kawowego. Kolumbijska Zona Cafetera (zwana również Eje Cafetero) słynie nie tylko z kawy, ale i z przepięknej zielonej doliny z rosnącymi tu najwyższymi palmami na świecie.

Czytaj dalej

Pienińskie szlaki

Sokolica (5)Postanowiłam sobie jakiś czas temu, że zrobię Koronę Gór Polski, czyli zdobędę najwyższe szczyty 28 pasm górskich w Polsce. Projekt, który miał na celu bardziej „zaliczenie” owych szczytów stał się ostatecznie dla mnie okazją do poznania polskich gór. Fakt, że czasem ciężko mi się zebrać, żeby jechać do kolejnego regionu, bo zwykle i tak najbardziej ciągnie mnie w Tatry, ale staram się mobilizować, żeby jednak jak najwięcej naszego pięknego kraju zobaczyć. Pieniny na mojej liście priorytetowych miejsc do zobaczenia w Polsce zawsze były dość wysoko. Jednak dopiero niedawno w końcu tu zawitałam. I poza obowiązkowym zdobyciem najwyższego szczytu (słusznie nazwanego Wysoką) udało mi się jeszcze parę dni po tutejszych szlakach pochodzić. Może i Pieniny aż tak spektakularne jak Tatry nie są, ale w klasyfikacji polskich gór na pewno uplasowałabym je dość wysoko.

Czytaj dalej

Jak Indiana Jones, czyli szukając Zaginionego Miasta

P1170649Jest parę takich kultowych trekkingów, o których marzą wszyscy miłośnicy wędrówek. Mnie zawsze szczególnie ciekawił jeden z nich – trekking do Ciudad Perdida, tajemniczego kolumbijskiego Zaginionego Miasta.

Przez miejscowych znane jako Teyuna,  założone zostało ok. 800 roku n.e., czyli ponad 600 lat wcześniej niż słynne Machu Picchu. Zamieszkane przez kilka tysięcy osób z cywilizacji Tayrona było głównym centrum politycznym regionu. Odkryte dla świata zostało dopiero w latach 70. ubiegłego wieku.

Czytaj dalej

Najwyższa góra świata

Chimborazo (2)Jednym z moich ekwadorskich celów było zobaczenie najwyższego szczytu świata. Ktoś mógłby się w tym momencie zapytać: Jak to najwyższego na świecie? Jak to w Ekwadorze? A właśnie tak się składa, że najwyższy wierzchołek tego kraju, wygasły wulkan Chimborazo jest punktem najbardziej oddalonym od środka Ziemi (ze względu na położenie prawie na równiku, gdzie spłaszczenie ziemi jest dużo mniejsze niż na biegunach). Czegoś takiego nie mogłam więc przegapić. A poza tym, gdzie jak gdzie, ale w Ekwadorze trzeba jakiś wulkan z bliska zobaczyć.

Czytaj dalej

Najbardziej zielona laguna Ekwadoru

Laguna Quilotoa, Ekwador (2)Położona w kraterze wulkanu, otoczona majestatycznymi górami, cudownie zielona Quilotoa to najsłynniejsza i prawdopodobnie jedna z najpiękniejszych lagun Ekwadoru. Stosunkowo łatwy dojazd czyni z niej obowiązkowy punkt na ekwadorskim „gringo szlaku”. Na szczęście, jako że spora część turystów poprzestaje na zobaczeniu laguny z tarasów widokowych, w tutejszej okolicy możemy z łatwością znaleźć miejsca, w których będziemy mogli cieszyć się niezwykłym krajobrazem w samotności.

Czytaj dalej

A może by tak Bieszczady…

Widok z Halicza
Widok z Halicza

Może i nie jestem bieszczadzką specjalistką. Może i nie jestem w ogóle górskim specem (polskie góry zaczęłam odkrywać dopiero jakiś czas temu, a Bieszczady to już w ogóle świeża sprawa). Niemniej, jak już w górach jestem to chodzę, chodzę i jeszcze raz intensywnie po nich chodzę. W Bieszczadach „zaliczyłam” zatem już trochę szlaków, z których te najbardziej kultowe poniżej opisuję. Poza szlakami odwiedziłam też parę tamtejszych miast i miasteczek, więc i o nich troszkę będzie. Opis przeznaczony jest dla początkujących w bieszczadzkich klimatach, którzy dopiero zastanawiają się, co zobaczyć tu trzeba.

Czytaj dalej

Aktywnie w Ekwadorze: Baños vs Mindo

Banos_Ekwador_hustawka na koncu swiataEkwador ma do zaoferowania niesamowicie szeroką gamę rozrywek. A jeśli kogoś interesuje aktywne spędzanie czasu, ze swoimi aż dwoma kandydatami na tutejszą stolicę sportów ekstremalnych jest wprost idealnym miejscem.

Większość turystów chcących wypróbować szalonych rozrywek udaje się do niezwykle popularnej i centralnie położonej miejscowości Baños de Agua Santa, w skrócie zwanej po prostu Baños. Druga propozycja – nieco mniejsze miasteczko Mindo także oferuje sporo możliwości spędzania wolnego czasu, nie jest jednak aż tak zdominowane przez międzynarodowy tłum.

Czytaj dalej

W brazylijskim raju

Salvador, Largo do PelourinhoBahia – ojczyzna capoeiry, samby, ogromnego karnawału i pięknych, egzotycznych plaż. O tym regionie Brazylii słyszy się różne rzeczy. Z jednej strony, że bardzo niebezpiecznie, że trzeba mieć oczy dookoła głowy. Z drugiej strony, że niesamowity klimat, ciekawe tradycje, pyszne jedzenie.

Czytaj dalej

Z miłości do Tatr

4.Krzyżne - widokNie wiem dokładnie, skąd to się wzięło, jak i dlaczego. Jeszcze niedawno nie lubiłam gór i totalnie nie rozumiałam, jak ludzie mogą dobrowolnie się tak potwornie męczyć, tylko po to, żeby wejść na jakąś górę. Bo niby po co to komu? Moje wczesne wspomnienia z górami to przede wszystkim ogromne zmęczenie podczas jakiś nielicznych szkolnych wycieczek, gdzie musieliśmy pędzić wtedy, gdy ja chciałam odpocząć i zatrzymywaliśmy się, gdy chciałam iść. Nie potrafię przypomnieć sobie żadnych widoków, żadnych pozytywnych odczuć. Tylko zadyszka, złość i chęć jak najszybszego powrotu.

Czytaj dalej

Jedyna gringa w mieście, czyli Andy vol. 1 (Ayacucho i Huancayo)

Cordillera Huaytapallana 15Jako że Szlak Gringo mam już za sobą, mogę teraz poznawać trochę mniej turystyczne regiony Peru :). A że akurat miałam długi weekend, wybrałam się w swoje ulubione, górskie okolice. Jak zawsze miałam ambitny plan – cztery dni i dwa, nie takie znów małe regiony.

Czytaj dalej