Peru praktycznie

Peru to jeden z ciekawszych krajów świata. Inkaskie i preinkaskie ruiny, ośnieżone szczyty Andów, egzotyczne plaże, dżungla, ciekawa kuchnia – każdy znajdzie tu coś dla siebie. Jest to też kraj, po którym można stosunkowo bezproblemowo podróżować. Żeby było jednak jeszcze łatwiej i przyjemniej, a przede wszystkim bezpieczniej, warto o paru rzeczach wiedzieć.

Ukajali

Formalności

przygotowania przygotowaniaPrzy pobycie do 183 dni obywateli Polski nie obowiązuje wiza. Wjeżdżając do Peru należy jednak zaznaczyć, że chcemy przebywać w tym kraju aż tyle dni, inaczej urzędnik może wbić nam pieczątkę ważną tylko do 90 dni. Przy przekroczeniu maksymalnego czasu pobytu, przy wyjeździe będziemy musieli zapłacić ok. 1 USD za każdy dodatkowy dzień.

Bardzo ważne jest, żeby nie zgubić karty wjazdowej, którą otrzymujemy wjeżdżając do kraju i musimy zwrócić przy wyjeździe. Przy ewentualnych kontrolach policja często prosi o ową kartę, a za jej brak będziemy musieli zapłacić.

Szczepienia

Brak jest szczepień obowiązkowych. Zalecane są natomiast te na: WZW A i B, dur brzuszny, BTP (błonnica, tężec, polio) i żółtą febrę (choć tak naprawdę wiele zależy od regionu, w który się udajemy). Przy wyjeździe do dżungli warto pomyśleć o profilaktyce antymalarycznej.

Waluta

1 Sol = 1,16 PLN. Najlepiej przywieźć ze sobą dolary (kurs dolara jest zdecydowanie korzystniejszy niż kurs euro), które wymienimy w kantorach i bankach w większości miast. W Limie najlepiej wymieniać pieniądze w oferujących korzystny kurs kantorach na centralnie położonym Plaza San Martin. Należy unikać wymiany pieniędzy u przypadkowych osób na ulicy, gdyż nierzadko możemy dostać w ten sposób fałszywe banknoty, a i kurs, który oferują wcale nie jest konkurencyjny w stosunku do wielu z kantorów.

Zawsze dobrze obejrzyjmy pieniądze, które dostaniemy, czy nie są np. przerwane w którymś miejscu, gdyż w wielu sklepach mogą później nie chcieć ich przyjąć.

Problemem w Peru są też fałszywe „piątki” – monety o wartości 5 soli. Należy dokładnie obejrzeć, czy moneta ma taki sam kolor jak inne monety, które posiadamy i czy jej środkowa, złota część nie jest przekrzywiona w stosunku do srebrnej części monety.

W większych miastach często możemy płacić kartą, m.in. w supermarketach, firmach autobusowych, restauracjach czy lepszych kawiarniach. W niektórych sklepach mogą jednak chcieć doliczyć sobie dodatkową prowizję za taką płatność. W większości miast bez problemu znajdziemy też bankomaty (wyjątkiem są małe, nieturystyczne miejscowości).

Kiedy jechać

Cordillera Huaytapallana 5
Na chodzenie po górach najlepsza jest pora sucha

Wiele zależy od tego, jakie są nasze plany na wyjazd. Jeśli zamierzamy chodzić po górach (region sierra), najlepsza jest pora sucha, czyli od czerwca do września. Jest to też najlepszy okres na odwiedzenie położonego w górach Machu Picchu. W pozostałych miesiącach pogoda jest mniej stabilna, zachmurzenie może być spore, a od grudnia do marca część dróg w górskich obszarach (sierra) oraz w dżungli (selva) może być wręcz nieprzejezdna.

Jeśli natomiast nastawiamy się na odpoczynek na plaży, to właśnie nasza zima (od grudnia do marca) jest najbardziej upalnym okresem na peruwiańskim wybrzeżu (costa). W pozostałych miesiącach woda w oceanie może być dość chłodna.

Gdzie spać

Poza najbardziej gorącymi okresami (karnawał w Cajamarce, Nowy Rok), nie ma sensu rezerwowanie niczego wcześniej. Zwykle lepszą cenę osiągniemy negocjując i porównując ceny na miejscu niż rezerwując przez Internet. Warto wiedzieć, że często w lokalnych hotelach możemy za własny pokój zapłacić mniej niż za łóżko w wieloosobowej sali w gringo-hostelu. Ceny za nocleg zaczynają się od 10 soli (11,5 zł) za osobę. W najbardziej turystycznych miejscach (jak Mancora, Cuzco) powinniśmy liczyć się jednak z ceną ok. 20 soli za osobę.

Couchsurfing działa w Peru bardzo dobrze, w większości miast warto więc spróbować szukania noclegów u miejscowych przez ten portal.

Więcej o miejscach noclegowych w Ameryce Południowej przeczytacie w oddzielnym poście.

Gdzie jeść

Jedzenie to dość ważny aspekt podróży po Peru. Kuchnia jest zróżnicowana, a potrawy różnią się w zależności od regionu. Na wybrzeżu najlepiej zajadać się rybami i owocami morza. W górach dobre są różne rodzaje mięs, warto też spróbować świnki morskiej. W dżungli dobre są ryby rzeczne, a każdemu daniu obowiązkowo towarzyszyć będą platany. Za każdym razem jednak obowiązkowym dodatkiem będzie królujący na talerzu ryż!

Owoce Peru_Targ w Limie
Stoisko owocowe na „mercado”

Najlepszym pomysłem na obiad są zestawy lunchowe, zwane tu „menu” („economico” lub „ejecutivo”). Zawierają one przystawkę, główne danie, napój, a czasem też deser. Ceny za „menu” zaczynają się już od 5 soli. Standardowa cena to ok. 7-8 soli za spory i smaczny posiłek. Warto zamawiać „menu” w knajpkach, w których jadają miejscowi, a nie w typowo turystycznych restauracjach, które nie dość, że są znacznie droższe, to często wcale nie są lepsze. Smaczne jedzenie możemy też znaleźć na lokalnych targach („mercados”). Na mercados warto również zaopatrywać się w owoce, warzywa oraz lokalne słodycze.

Pieczywo oraz ciasta warto kupować w piekarniach (panaderias). W supermarketach ceny są zwykle nieco wyższe.

Jak się przemieszczać

  • Najlepiej przemieszczać się autobusami. Peruwiańskie autobusy należą do najlepszych, jakimi jeździłam w życiu. Standardem są rozkładane fotele, łazienka, klimatyzacja, a nawet posiłki na pokładzie. Najbardziej popularną wśród zagranicznych turystów jest firma Cruz del Sur, będąca jednocześnie też najdroższą opcją. Podobny (czyli także bardzo dobry standard), przy korzystniejszych cenach oferują: Civa, Tepsa, Oltursa, Moviltours, Linea, Palomino, ITTSA, GH Bus.
  • Rozkłady najlepszych firm wraz z cenami możemy sprawdzać na stronie www.busportal.pe. Często kupując bilety z wyprzedzeniem możemy trafić na liczne promocje i nawet bilety najlepszych firm można kupić w znacznie niższej cenie.
  • Poza wymienionymi oczywiście istnieje też sporo innych, znacznie gorszych firm autobusowych. Ze względu na duże odległości i słabą jakość dróg w części kraju, podróżowanie nimi może być nie tylko mniej komfortowe, ale i mniej bezpieczne. O rozkłady i ceny powinniśmy w tym przypadku dowiadywać się bezpośrednio na dworcach (problemem jednak jest to, że w wielu miastach nie ma jednego centralnego dworca autobusowego, a każda firma ma swój dworzec).
  • Statek Henry 10W regionie amazońskim (selva) sieć dróg jest bardzo słabo rozbudowana i często jedynym rozwiązaniem jest przemieszczanie się statkami i łódkami. Główne miasto peruwiańskiej Amazonii – Iquitos jest największym na świecie miastem pozbawionym dojazdu drogą lądową. Jedyną opcją jest statek czy samolot.
  • Jeśli chodzi o podróże samolotem, to główne tutejsze linie to Peruvian Airlines i Star Peru. Kupując z dużym wyprzedzeniem i od razu w dwie strony możemy trafić na korzystne promocje, ogólnie jednak podróże lotnicze nie należą do najtańszych.

Bezpieczeństwo

  • Podobnie jak w wielu innych latynoskich krajach podstawowym niebezpieczeństwem są kradzieże kieszonkowe, zwłaszcza w zatłoczonych miejscach i autobusach.
  • W przypadku autobusów międzymiastowych warto korzystać z lepszych firm, żeby ograniczyć możliwość kradzieży bagażu. Owe lepsze firmy zawsze oznaczają bagaże i zwykle nie zatrzymują się po drodze, co ogranicza ryzyko kradzieży z luku bagażowego. Jeśli chodzi natomiast o bagaż podręczny, wszystko, co wartościowe zawsze (bez względu na rodzaj autobusu, którym podróżujemy) powinniśmy trzymać przy sobie (a nie na górnych półkach).
  • Szczególnie uważać powinniśmy łapiąc taksówkę z ulicy, gdyż wyjątkiem nie są napady w pseudo-taksówkach. Miejscowi polecają zamawianie bezpiecznych taksówek korzystając z aplikacji mobilnej Easy Taxi.
  • Zdarzają się też (choć nie są nagminne) napady rabunkowe na turystów na ulicach, lepiej więc ograniczyć samotne spacerowanie po zachodzie słońca. Korzystając natomiast z autobusów miejskich po zmroku, wsiadajmy tylko do tych, które nie są puste. Zawsze warto też korzystać z rad miejscowych odnośnie miejsc, do których możemy albo nie powinniśmy pójść.

Ogólnie jednak w Peru, zwłaszcza w porównaniu z taką np. Brazylią, czułam się dość bezpiecznie. Nie należy więc popadać w paranoję ;).

Więcej o latynoskim bezpieczeństwie tu.

O czym pamiętać

  • Mimo że Peruwiańczycy to zwykle przyjaźni i pomocni ludzie, jak to we wszystkich regionach turystycznych warto stosować zasadę ograniczonego zaufania, samemu sprawdzając wszystkie możliwe opcje. Zdarza się bowiem, że naiwnego turystę ktoś gdzieś będzie chciał oszukać, namawiając do wykupienia wycieczki w swoim biurze podróży (jako ponoć jedynym dostępnym w mieście) czy do rezerwacji noclegu w konkretnych hostelu (jako ponoć najtańszym w regionie). Czasem jednak nieprawdziwe informacje nie wynikają ze złej woli miejscowych, a z typowej latynoskiej mentalności, która nakazuje miejscowym przytaknięcie na nasze pytanie, zamiast przyznania się, że czegoś nie wiedzą (typowe zwłaszcza przy pytaniu o trasę dojazdu/dojścia do jakiegoś miejsca).
  • Szczególnie uważać na potencjalne oszustwa powinniśmy w regionach przygranicznych, gdzie sporo osób może chcieć nam sprzedać swoje usługi „bezpiecznego przewiezienia nas przez granicę” (o przypadkach granicznych więcej tu).
  • Negocjujmy, negocjujmy i jeszcze raz negocjujmy! Czy to na targu, czy w biurze podróży, czy w taksówce należy wytrwale się targować, gdyż prawie zawsze pierwsza oferowana turyście cena jest o wiele za wysoka. Warto wcześniej zapytać się kogoś miejscowego, jakie są typowe ceny za daną usługę/produkt.
  • W Peru zawsze warto mieć drobne (zwane tu sencillo), gdyż w wielu sklepach będziemy mieli problem z zapłaceniem banknotem o wartości 50 czy 100 soli. Płacąc za coś w sklepach czy knajpach, zawsze sprawdzajmy, czy wydano nam dobrze resztę.
  • Autobusy miejskieIMG_0822.2 to temat bez końca. Dzieje się w nich absolutnie wszystko i są idealnym miejscem do obserwacji lokalnego kolorytu. Zwykle są dość bezpiecznym środkiem transportu, powinniśmy jednak uważać na potencjalnych kieszonkowców oraz nie wsiadać na pustego autobusu. Część z tzw. cobradores (osoby pobierające opłaty za przejazd) może starać się też zawyżyć opłatę za przejazd, widząc niezorientowanego turystę, dobrze więc potwierdzić cenę z innym pasażerem (Za przejazdy po mieście nie powinniśmy zwykle zapłacić więcej niż 1-1,5 sola). Warto również mieć od razu odliczone drobne. Nie będąc pewnymi trasy autobusu, wsiadając pytajmy się kierowcy lub owego „cobrador”, czy dany autobus jedzie w interesujące nas miejsce i poprośmy o poinformowanie nas, w którym momencie powinniśmy wysiąść.
  • Peru jest krajem generalnie porównywalnym cenowo z Polską. Zwykle nieco tańsze jest jedzenie na mieście, taksówki czy komunikacja miejska. Produkty w supermarketach mają jednak w większości zbliżone ceny, a część z nich jest wręcz zdecydowanie droższa niż w Polsce (jak mleko, ser, szynka).
  • Podróżując po Peru praktycznie zawsze powinniśmy mieć ze sobą paszport, gdyż w wielu miejscach to tylko on jest uznawanym dokumentem. Większość firm autobusowych wymaga ukazania paszportu przy wsiadaniu (kopia nie jest wystarczająca). Nawet kupując kartę SIM do telefonu paszport często okazuje się niezbędny.
  • Kupno miejscowej karty SIM nie jest drogim wydatkiem i dość znacząco ułatwia komunikację. Prawie każdy miejscowy używa aplikacji WhatsApp, warto więc kupić kartę tej sieci, która umożliwia darmowe korzystanie z owej aplikacji. Przykładowo, kupując kartę z doładowaniem sieci Bitel za 10 soli możemy korzystać z WhatsAppa za darmo przez miesiąc (przedłużenie na kolejne miesiąc kosztuje nas już tylko 3 sole).
  • W Peru zwykle jest dość słabo ze znajomością angielskiego. Zwłaszcza w mniej turystycznych regionach hiszpański jest koniecznością. Znając choć podstawowe zwroty zawsze będziemy też traktowani nieco lepiej przez miejscową ludność. Warto również poznać niektóre z typowych peruwiańskich zwrotów.
  • Cuzco
    Cuzco – ponad 3300 m n.p.m.

    Duża część Peru leży na obszarach wysokogórskich (ok. 3000- 4000 m n.p.m.), sporo turystów cierpi więc na chorobę wysokościową (zwaną tu „soroche”), objawiającą się bólem i zawrotami głowy oraz wymiotami. Dobrze kupić w miejscowych aptekach tabletki zwalczające jej objawy. Pomocne może być także żucie liści koki (na wysokogórskich obszarach możemy je kupić właściwie na każdym targu) i picie herbatki z koki.

  • Peru jest krajem lepiej rozwiniętym niż sąsiadująca Boliwia, tak więc i podróżowanie tu jest nieco łatwiejsze. Jednak nawet i w Peru planując podróż, warto zostawić sobie jakieś dwa dni zapasu na nieprzewidziane sytuacje, gdyż strajki i zablokowane drogi nie należą i tu do rzadkości ;).
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s