Kostaryka – stosunkowo nieduży kraj, który przyrodniczo ma prawie wszystko: ocean, morze, wulkany, jeziora, tropikalne lasy… Kostaryka już od dawna bardzo mnie ciekawiła i bardzo chciałam ją odwiedzić. Jadąc tam pewnych rzeczy się spodziewałam, inne rzeczy mnie zaskoczyły. Jakie są moje główne spostrzeżenia po powrocie?


– Siedzę tu już od dwóch tygodni. Kapitalne miejsce!
Nie mogę powiedzieć, że przepadam za latynoskim jedzeniem. Zwyczajnie po pewnym czasie mi się nudziło (zwłaszcza zważając na fakt, że do wszystkiego dodają tu górę ryżu). Jednak jest parę takich rzeczy, za których smakiem naprawdę tęsknię. Czego zatem nie powinniśmy przegapić w południowoamerykańskiej podróży (nie tylko kulinarnej)?
Jak wielokrotnie podkreślam, 

Wywodzące się z Włoch ciasto, w Peru zrobiło absolutną furorę i stołu wigilijnego bez panetonu być nie może. W smaku panetón to taki nasz polski keks. Mimo że ma kształt babki wielkanocnej, w Peru kojarzony jest właściwie tylko z Bożym Narodzeniem.